wtorek, 10 czerwca 2008

Warszawa: Otworzyć granice - zamknąć FRONTEX!

Laure Akai/ Damien Moran : http://www.cia.bzzz.net 08-06-2008 15:40
.
5 czerwca w Warszawie odbyła się konferencja w sprawie polityki imigracyjnej Unii Europejskiej oraz działania unijniej agencji Frontex, która ma swoją siedzibę w Warszawie. Goście przyjechali na konferencję oraz na demonstrację 6 czerwca z różnych krajów m.in. z Mauretanii, Grecji, Włoch, Niemiec, Holandii. Brali udział także uchodżcy i imigranci z Czeczenii oraz Wietnamu i imigranci mieszkający w innych krajach m.in. w Nigerii.

Na konferencji i konferencji prasowej można było się dowiedzieć o sytuacji migrantów w Afryce, w szczególności o Mauretanii, Mali, Senegalu oraz Libii. Amadou Mbow, aktywista z mauretańskiego stowarzyszenia na rzecz praw człowieka opowiedział o tym, jak Frontex prowadzi operacje polowania na imigrantów u wybrzeży Afryki, co skutkuje tym, że ludzie próbują płynąć do Europy inną drogą, a to oznacza dłuższą i bardziej niebezpieczną podróż na oceanie lub wyprawę przez pustynię, aby dotrzeć do innych wybrzeży. W wyniku tego, o wiele więcej osób ginie. On także opisał, jak ludzie zatrzymani na morzu często lądują w obozach, gdzie nawet mogą zostać torturowani w celu ujawnienia swojego kraju pochodzenia, oraz jak czasami są po prostu zostawiani na pustyni po powrocie do kraju.

Amadou w opowiedzi na pytanie o globalizację i jej skutki dla ludności Mauretanii powiedział o tym, że wielu ludzi kiedyś zajmowało się rybołóstwem, ale kiedy rząd podpisał porozumienia z krajami europejskimi, które pozwalają europejskim firmom łowić ryby u wybrzeży Mauretanii, ok. 50 bardzo nowoczesnych europejskich lodzi zniszczyło szanse lokalnych rybaków, którzy łowili bardziej tradycyjnymi metodami. W wyniku "efektywnego przemysłu rybackiego", wielu ludzi zostało pozbawionych swojego jedynego źródła dochodu i próbowało wyjechać do Europy. Lodzie rybackie, które kiedyś służyły Mauretańczykom do pracy zostały wykorzystane do transportu imigrantów.

Devi Saccheti z Włoch opowiedział m.in. o operacjach Frontexu na Morzu Śródziemnym w szczególności operacji przeciw Libijczykom. Operacje na Malcie oraz jej wybrzeży są bardzo kontrowersyjne, a Amnesty International ostro krytykowało sytuację uchodzców zatrzymanych na Malcie. Georgios Maniatis z Grecji powiedział o operacjach Frontexu na Morze Egejskim. Poza tym, w częsci konferencji poświeconej sytuacji uchodzców w w ogóle, on powiedział o samoorganizowanych protestach uchodźców w Patras.

6 czerwca odbyła się demonstracja pod siedzibą Frontexu. Ludzie domagali się zamknięcia tej agencji oraz natomiastowej wolności przemieszcaczania się i końca dyskryminacji imigrantów. Rozdawano ulotki, były przemówienia, samba, dyskusje z przechodniami. Na początku demonstacji, szef Frontexu Ilkka Laitinen oraz sekretarz prasowy wyszli na zewnątrz, aby rozmawiać z dziennikarzami i wytłumaczyć im, że Frontex tylko wykonuje zadania, które są im przydzielone. Cztery osoby zostały zaproszone do biura Frontexu aby próbować ich przekonać, że są zwykłymi, miłymi ludźmi, którzy wykonują swoją pracę i że nie ma negatywnych skutków ich operacji. Oczywiście to zupełny fałsz.

Po pewnym czasie, demonstracja rzuszyła ulicami Warszawy pod Pałac Prezydencki, aby protestować przeciw polityce imigracyjnej Polski, w szczególności przeciw porozumieniu polskiego rządu z wietnamskim o deportacji wietnamczyków z Polski.

W dyskusjach po demonstracjach, ludzie dyskutowali, jak dotrzec do większej liczby osób z tym problemem, m.in. jak przekonać pracowników, że mają wspólnie interesy z imigrantami.

7 czerwca odbył się także koncert przeciwko Frontexowi.

piątek, 6 czerwca 2008

Benefit na polska antife w Amsterdamie

Odbedzie sie 15.6.8 we Vrankrijku na spuistraat 216. Zagraja :Slowa we krwi oraz inna kapela tez z bialegostoku. Dochod ma byc przeznaczony na pomoc prawna antifa aktywistow w Amsterdamie. Wiecej szczegolow wkrotce.

Film greenpeace o oleju palmowym

czwartek, 5 czerwca 2008

Dlaczego warto wspomagac male, lokalne sklepy i bojkotowac supermarkety

Mick Brooks

W supermarketach kupujemy 95 % konsumowanej przez nas żywności. Cztery sieci sklepów w Wielkiej Brytanii – Tesco, Sainsbury’s, Asda, oraz Morrison (teraz połączony z Safeway) – odpowiadają za 2/3 łącznej sprzedaży wszystkich supermarketów. Sama sieć Tesco, lider wśród hipermarketów, sprzedaje ok. 30% całej żywności dostępnej w sklepach. Hipermarkety są kluczowym elementem w organizacji sposobu produkcji żywności w nowoczesnym kapitalizmie. Można zapytać: i co z tego? Czy hipermarkety nie konkurują ze sobą wzajemnie o udziały w runku? Czy to nie najlepszy sposób dla firmy na rywalizację i wzrost sprzedaży, a co za tym idzie na obniżanie cen? Czy ludzie nie robią zakupów w tych miejscach, ponieważ jest tam najtaniej? To właśnie jest sektor, gdzie kapitalizm działa!

Zamierzam pokazać, iż konkurencja pomiędzy sieciami hipermarketów jest oparta na systematycznym i postępującym obniżaniu wszelkich standardów. Ceny idą w dół poprzez redukcję kosztów produkcji. A nieuchronnie oznacza to: 1) obniżanie standardów życia robotników i drobnych rolników, którzy produkują żywność sprzedawaną przez hipermarkety; 2) dewastowanie środowiska; 3) niszczenie małych społeczności; 4) oraz wcale nie rzadkie, podtruwanie konsumentów. Kapitalistyczni ekonomiści lubią rywalizację - twierdzą, że wydobywa ona z systemu to, co najlepsze - i oczywiście wielkie sieci hipermarketów wzajemnie ze sobą konkurują. Za każdym razem, kiedy przechadzam się po moim lokalnym sklepie sieci Sainsbury’s, znaki informacyjne nieustannie przypominają mi, jakie ceny na te same produktu oferuje Tesco. Jednakże ta konkurencja pomiędzy sieciami hipermarketów opiera się na wspólnym monopolu, jaki posiadają te sieci nad dostawcami. Hipermarkety mają całkowitą kontrolę nad producentami, ponieważ sprzedają gigantyczną ilość konsumowanej żywności. Ekonomiści nazywają tę siłę nabywczą, władzą monopolu.

Oczywiście, większość żywności sprzedawanej w hipermarketach pochodzi od rolników. Rolnicy, ci nadliczbowi robotnicy, to banda nieudaczników zależnych od europejskiej jałmużny, w dodatku zawdzięczamy im chorobę wściekłych krów! Jak wiadomo, krowy z natury są wegetariankami, co może potwierdzić szybka wycieczka na najbliższe pole w twojej okolicy. Rolnicy karmili krowy resztkami zdechłych owiec w celu podwyższenia ilości protein spożywanych przez krowy, tak by w konsekwencji dawały więcej mleka. Tym działaniem przyczynili się do przejścia choroby owiec, potocznie nazywanej trzęsawką*, na krowy, z których choroba ta, przekroczywszy barierę gatunków, przeskoczyła na ludzi i zaczęła ich zarażać. Tak więc ludzie umierali w cierpieniach, aż ich mózg w efekcie choroby nie zamienił się zupełnie w gąbkę. A wszystko po to, żeby zaoszczędzić parę groszy!

W tym miejscu opowieść robi się trochę bardziej skomplikowana. Rolnictwo jest gałęzią przemysłu kapitalistycznego. Zdominowana jest ona przez wielkich farmerów, takich jak „jęczmienni baronowie”** Wschodniej Anglii. Ich zachowanie nie różni się niczym od innych kapitalistów. Ale jest w rolnictwie też wielu drobnych producentów – oni stawiają opór. Przez całe lata koszt wyprodukowania jednego litra mleka przez rolnika wynosił 21 pensów. Hipermarkety żądają, aby rolnicy sprzedawali je po 18 pensów. Komunikat jest czytelny: „Godzisz się na to, albo zjeżdżaj”. Jedyną alternatywą dla rolników, których hipermarkety mają w garści na równi z konsumentami, jest nic nie zarobić na swoim mleku i po prostu je wylać. Więksi rolnicy mają więcej możliwości – poszukują alternatywnych punktów zbytu swoich produktów by sprzedawać, choć w części tyle, co w hipermarketach.

Inni dostawcy ubożeją w ten sam sposób. W pierwszym tygodniu sierpnia podano wiadomość, że Northern Foods w Old Traford stanęło na krawędzi upadku i likwidacji 600 miejsc pracy. Northern Foods produkuje ciasta i quiches, z czego 2/3 trafia do hipermarketów. Bezlitosna presja ich głównego odbiorcy (Tesco), aby obniżać ceny jest odpowiedzialna za upadek. Ten proces, co tydzień rujnuje jednego dostawcę żywności – Northern Foods w konfrontacji z Tesco jest bez szans.

Tragedia

Niepowstrzymana presja na małych kapitalistów powoduje, iż przykręcają oni śrubę swoim pracownikom. Tragedia pochodzących z Chin zbieraczy małży jadalnych, którzy utonęli w Zatoce Morecambe***, pokazuje, że pośrednictwo pracy w systemie gangmaster**** ciągle istnieje i dobrze prosperuje. „Nielegalni” imigranci zarobkowi kryminalizowani przez nasze prawo imigracyjne mieszkają stłoczeni po 30, do pracy wywożeni są autobusami już o świcie, a ich uwłaczające pensje podlegają dowolnym cięciom. Dziś to samo dzieje się w stosunku do „truskawkowych niewolników” zatrudnionych przez S&A w Herefordshire, których próbuje zorganizować Transport and General Workers Union*****. Największymi klientami S&A są Tesco i Sainsbury’s. To jest ten problem, który Marks i Engels opisali ponad sto lat temu. Ten proces trwa nadal, a hipermarkety wydają się w nim spełniać rolę cyrkowego aranżera całego tego show.

Małe przedsiębiorstwa, które przetrwały są bezwzględnie wyzyskane przez rynkowych gigantów. W chwili obecnej muszą płacić hipermarketom, aby ich produkty znalazły się na półkach. Najbardziej ponure w tym wszystkim jest to, iż ten rynkowy despotyzm jest utrzymywany w sekrecie. Małe firmy nie pozwalają sobie na rozmawianie o tym z dziennikarzami i badaczami ze względu na obawy przed utratą swoich rynków zbytu. Z markowymi wyrobami nie ma takich problemów. Przykładowo, hipermarket narazi się na falę skarg od klientów, jeżeli na składzie zabraknie fasoli Heinza.

W tym mrocznym świecie hipermarketom zarzuca się stosowanie jeszcze innych podejrzanych praktyk. Dla przykładu, może się zdarzyć tak, iż mały kapitalista naprowadzi hipermarkety na pomysł dobrego produktu. Następnie hipermarkety skopiują produkt i będą promować go w skali kraju pod swoim znakiem firmowy. Patrick Holden ze Stowarzyszenia Gleby [Soil Association], organizacji, która weryfikuje ekologiczne pochodzenie towarów, twierdzi, iż: „Spora liczba małych ekologicznych firm cierpi ze względu na dokonywane przez hipermarkety częste zmiany swoich dostawców lub porzucanie uznanych marek na rzecz produkcji pod własnym logo. Tyrania produktów pod własnym logo pozwala hipermarketom niszczyć małych producentów”.

Tesco urządza także antyaukcje [reverse auctions], gdzie wygrywa dostawca oferujący swój towar za najniższą kwotę. Marksiści uważają, że istnieje tendencja kapitału do kumulowania się w coraz to większe jednostki [units]. A wszystko to przez koszty skali [economies of scale], a więc zdolność większych firm do tańszej produkcji w przeciwieństwie do firm mniejszych. Jednakże wejście hipermarketów na szczyt rynkowej dominacji nie jest rezultatem ich uczciwej rywalizacji z mniejszymi sklepami. Hipermarkety mogą domagać się rabatów, których producenci nie dadzą niezależnym sklepom. Żywność podlega takim samym cięciom kosztów - to jest prawdziwa pułapka dla naszego zdrowia. Felicity Lawrence w swojej książce pt. Not on the Label (Penguin Books, 2004) pokazuje, że: „Kurczaki, tak jak inne zwierzęta, zostały uprzemysłowione i zglobalizowane”. Stary poczciwy kurczak jest elementem globalnego podziału pracy. Autorka wyjaśnia, jak poszczególne części poćwiartowanego kurczaka rozwożone są po całym świecie, np. pierś do Rosji, a kurze łapki do Chin. Jest jednak pewna część, której nie potrafiono sprzedać: skóra. Wymyślono zatem chicken nugget jako sposób by sprzedawać kurzą skórę zmieszaną z mięsem odtworzonym mechanicznie. Mniam!

W każdym razie, gdyby wegetarianie czuli się w tym miejscu zadowoleni z siebie, to powinni przeczytać następny rozdział tej naprawdę przerażającej książki – rozdział o sałatkach. Liście pakowanej w folię sałaty myte są w chlorze, który normalnie używany jest w basenach kąpielowych. Lawrence, komentuje: „Niektóre związki chloru znane są jako substancje rakotwórcze, które działają natychmiastowo, jednak wydaje się, iż przeprowadza się zbyt mało badań na temat żywności traktowanej tak dużymi dawkami chloru”. Tak więc prawdziwym problemem jest kapitalizm, a nie to, co wybieramy do jedzenia.

Dla ciebie chicken nuggets nie są zbyt smaczne. Są one jednak łatwą do przygotowania potrawą, którą serwują swoim pociechom zapracowani rodzice. Można się z nich śmiać, ale w rzeczywistości oni nie są niczemu winni. To nie łatwa sprawa będąc w supermarkecie wziąć do ręki opakowanie z przetworzonym jedzeniem i połapać się, co rzeczywiście jest w środku. Dzieci tych rodziców są częściej otyłe, niż oni sami 20 lat temu. Główną przyczyną tego jest spożywanie „śmieciowego jedzenia” [junk food]. Nazbyt oburzającą jest sugestia, iż powinno się zakazać sprzedaży żywności, która truje nasze dzieci? Pani minister zdrowia, Patricia Hewitt, mówi: „Jest tak wiele rzeczy, które mogą zrobić władze… Ludzie muszą chcieć zmienić swój styl życia i wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie”. Ten rząd jest tak bardzo uzależniony od interesów biznesu, że w ogóle nie jest gotowy by w pełni poprzeć zakaz reklam „śmieciowego jedzenia” skierowanych do dzieci. Niektórzy z nas chcieliby, ażeby Hewitt „wzięła odpowiedzialność” z racji bycia ministrem zdrowia i postulowała całkowity zakaz reklamy junk foodów skierowanej do najmłodszych, zamiast środków zastępczych proponowanych przez Ofcom******, i to z tak wielkim opóźnieniem.

Pestycydy

Hipermarkety biorą także udział w niszczeniu środowiska. Cięcie kosztów oznacza intensywną uprawę. To z kolei oznacza nadmierne stosowanie pestycydów. Te zabijają owady, którymi żywią się ptaki i właśnie dlatego rzadziej dziś słyszysz śpiew skowronków. Pestycydy mogą również nas podtruwać zmieszane z wodą, która spływa z pól wprost do strumieni, a stamtąd trafia do naszych wodociągów. W poprzednim artykule (Kapitalizm i środowisko*******) zastawialiśmy się nad nadmiernym odłowem ryb, pokazując, że był to rezultat bezwzględnej presji by zapełniać półki hipermarketów, coraz to tańszymi rybami.

Jak wiemy największym wyzwaniem, wobec którego stają dziś mieszkańcy naszej planety jest globalne ocieplenie. Spowodowane jest ono emisją gazów cieplarnianych, takich jak dwutlenek węgla. To może prowadzić do zmian klimatycznych, powodujących, iż spora część powierzchni Ziemi nie będzie nadawać się do zamieszkania. Hipermarkety należą do głównych producentów dwutlenku węgla. Wchodzisz do marketu i stajesz przed obrazem niekończącego się lata, gdzie np. fasolka szparagowa przez cały rok przylatuje do ciebie prosto z Kenii. Znajdziesz w Tesco fasolkę, która pokonała więcej „mil powietrznych”, niż Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych!

Ostatnie szacowania naukowców wskazują, że do końca wieku temperatura może wzrosnąć o 6 stopni Celsjusza. Może to doprowadzić do jeszcze większego masowego wymarcia gatunków, niż w czasach wymierania dinozaurów. Problem polega na tym, że w ekosystemie wszystkie formy życia są wzajemnie zależne. Dla przykładu, żyjące na planecie insekty są zjadane przez ptaki, itd. Wyjaśnia to Tim Sparks z Centrum Ekologii i Hydrologii: „Jednym z największych problemów jest to, iż gatunki nie przystosowują się do globalnego ocieplenia w tym samym tempie. Jeżeli jest ptak, który żywi się owadami, które z kolei pokarmowo zależne są od określonej rośliny, a każdy z tych organizmów inaczej reaguje na ocieplenie, to wtedy cały system może się załamać ”. Czy roślina jest w stanie przenieść się na południe lub na północ, tak szybko jak mogą zrobić to owady lub ptaki? Jeżeli nie, to jej los jest z góry przesądzony.

Obliczono, że aby otrzymać kilogram jabłek z Nowej Zelandii trzeba wyprodukować kilogram dwutlenku węgla, który przyczynia się do globalnego ocieplenia. Każdej kalorii, którą pobieramy jedząc sałatę lodową przywożoną z Los Angeles, odpowiada 127 kalorii zużytych w paliwie potrzebnym, ażeby tę sałatę dostarczyć drogą lotniczą. Chcąc sobie uzmysłowić jak wielkie szkody powoduje transport lotniczy, przypomnijcie sobie historię Barbary Haddrill********. Zaproszona na wesele swojego przyjaciela mieszkającego w Australii, postanowiła podróżować drogą morską i lądową, i w ten sposób uniknąć podróży samolotem. Obliczyła, iż przelot zużyje tyle energii w przeliczeniu na jednego pasażera, ile wynosi suma energii potrzebnej do ogrzania pięciu domów przez cały rok. Decyzja ta była zgodna z zasadami wyznawanymi przez Barbarę, jednakże nie jest to wyjście dla wszystkich ludzi. To, czego potrzebujemy to zasadnicza zmiana priorytetów narzuconych przez kapitalizm.

Nie jest to argument przeciwko międzynarodowemu podziałowi pracy. Oczywiście, jeżeli bylibyśmy ograniczeni jedynie do produkcji brytyjskiej, to nigdy nie skosztowalibyśmy filiżanki kawy, ani herbaty. Inna rzecz, że czytając o tym, jak z Wielkiej Brytanii eksportujemy mleko do Holandii, a oni eksportują mleko do nas, nie można sobie nie zadać pytania, o co tu do cholery właściwie chodzi?

Dystrybucja krajowa

Zbyt częsty transport lotniczy żywności to nie jedyny sposób, w jaki hipermarkety przyczyniają się do powiększania emisji gazów. Wszystkie posiadają scentralizowany system krajowej dystrybucji oparty na kilku bazach dystrybucyjnych typu „dokładnie na czas” [Just-in-time*********]. Zatem zarządzanie odbywa się z za 110 biurek, które spełniają funkcję pośredników pomiędzy 3.2 milionami rolników, a 250 milionami konsumentów. Często oznacza to po prostu, że produkty z jednego końca kraju są przewożone na drugi, i z powrotem. Oczywiście, to również oznacza, że towary nie będą tak świeże, jak te, które pochodziłyby wprost od lokalnego producenta. Wyobraź sobie, jak w systemie gospodarki planowej te powiązania pozwalałyby konsumentom informować producentów, czego oni wspólnie sobie życzą, a także pozwalałyby mieć gwarancję, że wzajemne żądania producentów i konsumentów będą zbieżne. W kapitalizmie te powiązania dają sieciom hipermarketów ogromną władzę.

Różnorodność to rzecz dobra sama w sobie. Znamy setki różnych gatunków truskawek, oraz dosłownie tysiące przeróżnych odmian jabłek, i to tylko w tym kraju. Jednakże jedyny rodzaj truskawek, który znajdziesz w hipermarkecie to „Elsanta”. Dlaczego? Dlatego, że jest najsmaczniejszy? Hm, nie. To przez to, iż ten gatunek jest najbardziej odporny. Te truskawki można wozić setki mil na pace ciężarówki i trzymać je w kartonie pod sztucznym światłem w hipermarkecie ponad tydzień, zanim zostaną sprzedane. Wszystko nakierowane jest jedynie na zysk!

Hipermarkety nalegają na wystawianie na swoich sklepowych pułkach tylko „idealnych” owoców i warzyw (takich jak lśniące czerwone jabłka o niepowtarzalnym smaku). To oczywiście oznacza, że smaczne, ale za to niekształtne warzywa i owoce marnują się na wielką skalę. Hipermarkety nie przejmują się tym. Nie chcą kupować takich produktów od rolników, tak więc to właśnie ci ponoszą za nie koszty. Innym przykładem tego typu praktyk jest marnowanie przez hipermarkety zasobów poprzez niepotrzebne pakowanie produktów. Natura zaopatrzyła każdy ogórek w idealnie dopasowaną powłokę i opakowanie nazywane skórą. Dlaczego zatem każdy zakupiony w hipermarkecie ogórek musi być zawinięty w plastik? Nawet mainstreamowe gazety wyśmiewają zamiar pakowania orzechów kokosowych. W tym miejscu, czytelnik może sobie pomyśleć: „O cholera, kapitalizm odpowiada za głód i wojny, a związek z tym ma nawet plastikowe opakowanie na ogórkach”. Słusznie, jednak jest to jedynie mały przykład marnotrawienia zasobów przez kapitalistyczne usposobienie. Kolejną ofiarą potęgi hipermarketów, obok pracowników, podtruwanych konsumentów i środowiska naturalnego są lokalne społeczności. Wzrastająca liczba hipermarketów na przedmieściach prowadzi do tego, co Fundacja Nowej Ekonomii (NEF) nazywa „Brytanią miast widm” [ghost town Britain]. Tu znowuż nieuczciwe sztuczki stają się częścią opowieści. Tesco udowodniło, że jest szczególnie biegłe w manipulowaniu planami zagospodarowania przestrzennego. Gdziekolwiek nie byłby otwierany nowy wielkopowierzchniowy market, to lokalna prasa i tak opublikuje pochlebną relację.

Asda

Niezależne sklepy przy głównych ulicach nie mogą konkurować cenami z podmiejskimi hipermarketami, a miejskie centra handlowe podupadają. Przegrywają i tak jak inne sklepy są siłą wypchane z rynku. Ubodzy ludzie rzadziej posiadają własne samochody, dlatego przestają kupować droższe podstawowe produkty żywnościowe w sklepach znajdujących się w miejskich centrach handlowych, sklepach, które nie zostały jeszcze zabite dechami.

W rzeczywistości Asda jest własnością Wal-Mart’u, który, jeśli przyjąć pewne kryteria, jest największą spółką na świecie. Wal-Mart zatrudnia prawie dwa miliony pracowników na całym globie. W 2005 roku, spółka ta zarobiła 300 miliardów dolarów stanowiących zysk z 6.600 sklepów rozsianych po całej Ziemi. Bob Ortega w swojej książce pod tytułem In Sam we trust (Sam Walton założył Wal-Mart), tak to komentuje: „Kierownictwo Wal-Mart’u prezentuje często wręcz zapierającą dech w piersiach pogardę dla prawa i przepisów. W Stanach Zjednoczonych sądy orzekają sprawa za sprawą, że to przedsiębiorstwo kłamie, nielegalnie podrabia, niszczy i zataja dokumentację, dopuszcza się oszustwa, świadomie handluje podrobionymi towarami, z premedytacją dyskryminuje niepełnosprawnych kandydatów do pracy, nielegalnie wyrzuca z pracy robotników za kontakty z osobami innej rasy [interracial dating], dyskryminuje na różne sposoby czarnoskórych pracowników oraz pracowników pochodzących z Meksyku, przymyka oko na molestowanie seksualne, którego dopuszczają się menadżerowie wobec pracownic i zwalnia kobiety, które miały czelność się poskarżyć”. To istota ich działania. Właśnie w ten sposób Wal-Mart osiągnął swój obecny sukces.

Thomas Friedman ma inne zdanie na temat Wal-Mart’u. Jako czołowy ideolog „globalizacji” roztacza obraz kapitalizmu, który jest wszechmocny i dobrotliwy, przeciw któremu opór jest bezsensowny. W książce pt. The World is flat spogląda pełen fascynacji na swoje centrum handlowe w Bentonville (Arkansas) i rozpływając się w zachwycie, pisze: „Nazwij to ‘symfonią Wal-Mart’u w zbiorowości zdarzeń’- ona nie ma końca”. I dodaje: „Rola Wal-Mart’u, jako jednej z dziesięciu sił odpowiedzialnych za „spłaszczenie” [flattened] (zglobalizowanie) świata jest niezaprzeczalna”.

Czytelnikowi to wszystko może wydawać się dość jednostronne. Czy nie znamy tych reklam sieci Waitrosex, gdzie podkreśla się, że rolnicy, którzy zaopatrują sieć pozostawiają szersze krawędzie pola tak, aby polne myszki i sowy również mogły dobrze prosperować? To się nazywa mieć serce! Oczywiście, to rolnicy będą tymi, którzy na tym stracą, a nie Waitrose**********. Przekonani reklamą zapłacimy przy kasie więcej, ponieważ wszyscy jesteśmy tak bardzo wrażliwi. Prawdziwym wrogiem jest system kapitalistyczny. To kapitalizm wywindował system hipermarketów na jedynego lidera produkcji spożywczej. Poprzez konkurencję hipermarkety dyktują warunki innym uczestnikom rynku.b

Deklaracja zapatystow

Szósta Deklaracja z Dżungli Lakandońskiej

Jesteśmy tu, aby powiedzieć, prostymi słowami, że...

EZLN podtrzymuje swoje zobowiązanie o zawieszeniu broni ofensywnej oraz nie podejmie żadnego ataku zbrojnego wobec sił rządowych i militarnych ruchów zbrojnych.

Za pomocą tej pokojowej inicjatywy EZLN podtrzymuje nadal swoje zobowiązanie do obstawania przy drodze walki politycznej. Tym samym EZLN nadal nie zamierza nawiązywać jakichkolwiek sekretnych kontaktów z organizacjami polityczno-militarnymi z kraju i ze świata.

EZLN ponawia swoje zobowiązanie bronienia, wspomagania i bycia posłuszną wobec, tworzących ją oraz stanowiących jej naczelne dowództwo, indiańskich społeczności zapatystowskich, jak też – bez zakłócania ich wewnętrznych procesów demokratycznych i na miarę możliwości – do wnoszenia wkładu w umacnianie się ich autonomii, dobrego rządu oraz poprawy warunków życia. A zatem działanie, które zamierzamy podjąć w Meksyku i na świecie, będziemy wykonywać bez użycia broni, poprzez ruch obywatelski i pokojowy, nie zaniedbując również ani nie przestając wspierać naszych społeczności.

Tym samym....

Na świecie...

1. Nawiążemy więcej kontaktów, pełnych szacunku i polegających na wzajemnej pomocy, z osobami i organizacjami, które przeciwstawiają się i walczą na rzecz ludzkości przeciwko neoliberalizmowi.

2. W miarę naszych możliwości będziemy wysyłać naszym braciom i siostrom, którzy zmagają się na całym świecie, pomoc materialną w formie żywności oraz naszych wyrobów rękodzielniczych

Na początek pożyczymy od Rady Dobrego Rządu (Junta de Buen Gobierno) z La Realidad ciężarówkę, nazywaną „Chompiras”, mieszczącą – jak się zdaje – 8 ton i wypełnimy ją kukurydzą oraz być może dodamy dwa pojemniki, o pojemności 200 litrów każdy, z benzyną lub ropą, w zależności co lepsze, i dostarczymy to do ambasady Kuby w Meksyku, aby przesłali to narodowi kubańskiemu jako wsparcie ze strony zapatystów dla ich trwania wobec północnoamerykańskiej blokady. Choć może da się gdzieś bliżej to dostarczyć, bo do Miasta Meksyk jest daleko i jeśli „Chompiras” się rozłoży, to kiepsko wypadniemy. Tak czy inaczej, to i tak dopiero jak będą zbiory (i jeśli nas nie zaatakują), bo teraz dopiero zieleni się na polach i kukurydza jeszcze do niczego się nie nadaje, lepiej w listopadzie lub grudniu, zależnie jak wyjdzie.

Umówimy się również z rękodzielniczymi spółdzielniami kobiet, aby przesłać sporą ilość ich haftowanych wyrobów do Europy, która być może już nie jest Unią, jak też wyślemy może organiczną kawę z zapatystowskich spółdzielni, żebyście to mogli sprzedać i zdobyć trochę środków na wsparcie waszej walki. A jeśli się nie sprzeda, to zawsze możecie zrobić sobie kawki i pogadać o walce przeciwko neoliberalizmowi, a jak się zrobi zimno, to można się nakryć zapatystowskimi haftami, które bardzo wytrzymałe, nawet jak się je pierze w rękach, a co więcej - nie puszczają kolorów.

Indiańskim braciom i siostrom z Boliwii i Ekwadoru również wyślemy trochę niemodyfikowanej genetycznie kukurydzy, tyle że jeszcze nie wiemy, gdzie dokładnie mamy ją dostarczyć, żeby dotarła w całości, ale jesteśmy gotowi do przekazania tego skromnego wsparcia.

3. I wszystkim, którzy na całym świecie sprzeciwiają się neoliberalizmowi, chcemy powiedzieć, że trzeba zorganizować kolejne spotkania międzykontynentalne, choćby jedno. Być może w grudniu tego roku albo w styczniu przyszłego, trzeba to przemyśleć. Nie chcemy oznaczać dokładnej daty, bo chodzi o to, że trzeba to uzgodnić wszystko razem, gdzie, kiedy, w jaki sposób, kto. Ale nie chodzi o takie spotkanie, gdzie niewielu mówi, a cała reszta słucha, ale takie bez ambony, wszyscy na jednym poziomie i wszyscy mówią, tyle że w odpowiednim porządku, bo inaczej robi się zgiełk i nic nie można zrozumieć, a przy dobrej organizacji wszyscy słyszą i notują sobie słowa innych o ich walkach, żeby potem przekazać je swoim społecznościom. I tak sobie myślimy, że może to być jakieś miejsce, gdzie jest wielkie więzienie, bo jeśli tak się zdarzy, że nas represjonują i zamkną, to żebyśmy nie siedzieli w bezwładnej gromadzie, ale choćby nawet więźniowie, to jednak dobrze zorganizowani i tam, w więzieniu, będziemy kontynuować międzykontynentalne spotkanie na rzecz ludzkości i przeciwko neoliberalizmowi. Tak więc później powiemy, jak to zrobimy, żeby ustalić, jak będziemy to uzgadniać. W każdym razie w taki właśnie sposób właśnie zmierzamy realizować to, co chcemy robić na świecie. Teraz następuje...

W Meksyku...

1. Będziemy nadal walczyć na rzecz indiańskich społeczności Meksyku, ale już nie tylko na ich rzecz ani nie tylko razem z nimi, ale też na rzecz wszystkich wyzyskiwanych i wywłaszczanych Meksyku, razem z nimi wszystkimi i w całym kraju. I kiedy mówimy, że wszyscy wyzyskiwani Meksyku, to mówimy również o naszych braciach i siostrach, którzy, aby przeżyć, musieli wyemigrować do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu pracy.

2. Udamy się, aby słuchać i rozmawiać bezpośrednio ze zwykłymi i skromnymi ludźmi, należącymi do naszego meksykańskiego narodu, a zgodnie z tym, co usłyszymy i czego się dowiemy, będziemy tworzyć, razem z tymi ludźmi, którzy są tacy jak my, skromni i prości, krajowy program walki, ale taki program, który w sposób wyraźny będzie lewicowy – czy to antykapitalistyczny, czy też any-neoliberalny, czy też na rzecz sprawiedliwości, demokracji i wolności dla meksykańskiego narodu.

3. Będziemy próbować stworzyć czy odtworzyć inną formę robienia polityki, taką, w której inaczej wyglądałby duch służenia innym, bez materialnych zysków, z poświęceniem, z oddaniem, z uczciwością, gdzie dotrzymywałoby się słowa, gdzie jedynym wynagrodzeniem byłaby satysfakcja z wypełnionego zobowiązania, czyli taką, jaką wcześniej praktykowali walczący lewicowcy, których nie zatrzymywały ani ciosy, ani więzienie czy śmierć, a tym bardziej nie dolarowe banknoty.

4. Zaczniemy również podrywać do walki o utworzenie nowej Konstytucji, czyli nowych praw, które będą uwzględniać żądania meksykańskiego narodu, jakimi są: mieszkanie, ziemia, praca, wyżywienie, opieka zdrowotna, edukacja, informacja, kultura, niepodległość, demokracja, sprawiedliwość, wolność i pokój. Nowej Konstytucji, która uzna prawa i wolności ludu i będzie bronić słabego przed potężnym.

ABY TO OSIĄGNĄĆ...

EZLN wyśle delegację swojego kierownictwa, żeby podjęła te działania na terenie całego kraju, na czas nieokreślony. Ta zapatystowska delegacja, razem z organizacjami i osobami z lewicy, którzy dołączą się do tej Szóstej Deklaracji z Dżungli Lakandońskiej, uda się do miejsc, gdzie nas w sposób wyraźny zaproszą.

Powiadamiamy także, że EZLN wprowadzi politykę sojuszy z organizacjami i ruchami, które nie stają do wyborów i określają się, w teorii i praktyce, jako lewicowe, zgodnie z następującymi warunkami:

Nie dla uzgadniania czegoś od góry, żeby narzucić to potem na dole, ale by dochodzić do porozumienia, żeby iść razem, słuchając i organizując gniew; nie dla tworzenia ruchów, które potem są negocjowane za plecami tych, którzy je tworzą, ale by zawsze brać pod uwagę zdanie uczestników; nie dla szukania prezencików, pozycji, korzyści, stanowisk publicznych, darowanych przez Władzę lub tego, kto do niej aspiruje, ale by iść dalej niż kalendarze wyborcze; nie dla próby rozwiązywania odgórnie problemów naszego Narodu, ale by tworzyć ODDOLNIE I NA DOLE alternatywę dla neoliberalnego zniszczenia, lewicową alternatywę dla Meksyku.

Tak dla obopólnego szacunku dla autonomii i niezależności rożnych organizacji, dla ich form walki, dla ich sposobów organizowania się, dla ich wewnętrznych procesów podejmowania decyzji, dla ich prawowitych reprezentantów, dla ich dążeń i żądań; oraz tak dla klarownego zobowiązania do wspólnej i zgodnej obrony krajowej suwerenności, przeciwstawiając się w sposób nieprzejednany próbom prywatyzacji energii elektrycznej, ropy, wody i zasobów naturalnych.

A zatem, zapraszamy niezarejestrowane lewicowe organizacje polityczne i społeczne oraz osoby, określające się jako lewicowe, które nie należą do zarejestrowanych partii politycznych, byśmy spotkali się (czas, miejsce i sposób zaproponujemy w odpowiednim momencie) w celu zorganizowania krajowej kampanii, odwiedzając wszystkie możliwe zakątki naszej ojczyzny, aby wysłuchać i zorganizować wołanie naszego narodu. Tak więc jest to jakby kampania, ale całkiem inna, bo nie wyborcza.

Bracia i siostry:

Tą wypowiedzią deklarujemy:

Jeśli chodzi o świat, będziemy jednoczyć się bardziej z ruchami oporu przeciwko neoliberalizmowi i na rzecz ludzkości.

I będziemy wspierać, choćby w niewielkim stopniu, te zmagania,

I będziemy, we wzajemnym szacunku, wymieniać doświadczenia, historie, idee, marzenia.

Jeśli chodzi o Meksyk, wyruszymy na cały kraj, wśród ruin, które pozostawiła neoliberalna wojna i wśród ruchów oporu, które, skryte w okopach, w nim kwitną.

Będziemy szukać i znajdować kogoś, który kocha te ziemie i te nieba przynajmniej tak bardzo, jak my.

Będziemy szukać, od La Realidad aż do Tijuany, tego, kto chce organizować się, walczyć, budować być może ostatnią już nadzieję, że ten Naród, który wywodzi się przynajmniej od czasów, gdy orzeł usiadł kaktusie (nopalu), by pożreć węża (*nawiązanie do godła Meksyku, które wywodzi się z azteckiego mitu – przyp. tłum.), nie umrze.

Wyruszymy po demokrację, wolność i sprawiedliwość, które są nam odmawiane.

Wyruszymy z inną polityką, na rzecz lewicowego programu i nowej konstytucji.

Zapraszamy Indian, robotników, rolników, nauczycieli, studentów, gospodynie domowe, robotników rolnych, drobnych właścicieli i handlowców, mikroprzedsiębiorców, emerytów, niepełnosprawnych, osoby duchowne, naukowców, artystów, intelektualistów, młodych, kobiety, starców, homoseksualistów i lesbijki, dzieci, aby – indywidualnie lub kolektywnie – stali się z zapatystami bezpośrednimi uczestnikami tej KRAJOWEJ KAMPANII w celu stworzenia innej formy robienia polityki, programu narodowej i lewicowej walki oraz na rzecz nowej Konstytucji.

To jest więc nasz przekaz o tym, co chcemy zrobić i w jaki sposób będziemy to robić. Możecie teraz zobaczyć, czy chcecie się dołączyć.

I mówimy wszystkim mężczyznom i kobietom, którzy mają dobre zamiary w sercu, którzy zgadzają się z naszym przekazem i którzy się nie boją, albo którzy się boją, ale potrafią nad tym zapanować, niech powiedzą publicznie, czy zgadzają się z tym poglądem, który deklarujemy, a wtedy zobaczymy wreszcie kto i jak i gdzie i kiedy stanie się, że poczyniony będzie nowy krok na drodze walki.

W międzyczasie, kiedy będziecie się nad tym zastanawiać, mówimy wam, że dziś, w szóstym miesiącu roku 2005, my, mężczyźni, kobiety, dzieci i starcy z Zapatystowskiej Armii Wyzwolenia Narodowego, już się zdecydowaliśmy i zgodziliśmy się na tę Szóstą Deklarację z Dżungli Lakandońskiej i ci, którzy potrafią, złożyli swój podpis, a ci, którzy nie, swój odcisk, ale jest już takich mniej, bo edukacja poczyniła postępy na tym rebelianckim terytorium, walczącym na rzecz ludzkości i przeciwko neoliberalizmowi, czyli na zapatystowskiej ziemi i niebie.

I to są nasze proste słowa, skierowane do szlachetnych serc prostych i skromnych ludzi, którzy stawiają opór i buntują się przeciwko niesprawiedliwościom na całym świecie.

DEMOKRACJA!

WOLNOŚĆ!

SPRAWIEDLIWOŚĆ!

Z gór południowo-wschodniego Meksyku

Tajny Indiański Komitet Rewolucyjny-Komenda Główna Zapatystowskiej Armii Wyzwolenia Narodowego

Meksyk, szósty miesiąc, czyli czerwiec, roku 2005.

źródło: Indymedia

Najlepsza kawa w Amsterdamie

NIe tylko biologiczna, nie tylko fair trade ale takze wspomagajaca rewolucje w meksykanskim stanie Chiapas w Amsterdamie dostepna w anrchistycznej ksiegarni na Joden Brees straat 24 gdzie miedzy innymi mozesz kupic tez "Los Buntownika"
Opublikowane w : Cafe Libertad, przepis ze stron www.sprawiedliwyhandel.pl

Nasza kawa pochodzi z rejonu Oventic z wyżyn Chiapas. To właśnie tam zaczęli się organizować rdzenni mieszkańcy tych terenów po powstaniu wszczętym 1 stycznia 1994 roku przez zapatystowski ruch wyzwolicielski EZLN.
Café Libertad - tłumaczenie ze strony niemieckiej http://www.cafe-libertad.de

Spółdzielnie produkcji kawy: Mut Vitz, Yachil Xojoval Chulchan oraz Yochin Tayel Kinal.

Nasza kawa pochodzi z rejonu Oventic z wyżyn Chiapas. To właśnie tam zaczęli się organizować rdzenni mieszkańcy tych terenów po powstaniu wszczętym 1 stycznia 1994 roku przez zapatystowski ruch wyzwolicielski EZLN.

Kooperatywa Café Libertad w Hamburgu organizuje import zapatystowskiej kawy i jej zbyt na terenie Niemiec (i innych krajów europejskich); łączy polityczną "pracę solidarnościową" ze wsparciem dla wspólnot rdzennych mieszkańców Chiapas w ich walce o godność i sprawiedliwość. Jednocześnie chcielibyśmy poprzez naszą pracę wzmocnić proces budowy ekonomicznej alternatywy która polega na doświadczanych przez rdzennych mieszkańców: demokracji bezpośredniej, samostanowieniu i samorządności; i która zaspokaja podstawowe potrzeby ludzi, takie jak zapewnienie odpowiedniej ilości wyżywienia, opieka lekarska, szkolnictwo i lepsza lokalna infrastruktura.

Nie po prostu: tylko "organiczna" - ale więcej niż: tylko "Bio"!

Musimy po raz kolejny zaznaczyć że zapatystowska kawa ze spółdzielni Mut Vitz nie jest po prostu "tylko" produktem biologicznym certyfikownym. Taka kawa będzie wkrótce podawana wszędzie. Pytacie Państwo, skąd kawa pochodzi, kto ją produkuje i kto na jej sprzedaży zarabia. Wspieramy tylko zorganizowane w spółdzielnie drobne rolnicze rodziny, które uprawiają kawę w tradycyjny sposób w cieniu drzew i nie używając pestycydów. Przy użyciu rąk owoce kawy pozbawiane są miąższu i suszone na słońcu, inaczej niż na plantacjach kawy, gdzie zaraz po zbiorach ziarna są z owoców wydobywane i suszone przemysłowo. Takie metody przerobu stosowane są przez koncerny i wielkich ziemskich posiadaczy (tak zwanych "finqueros") także przy uprawie kawy "Bio". Zastanówcie się więc, czy chcecie popierać te kapitalistyczne struktury także w sklepach ze zdrową żywnością i na półkach z napisem "Eko" w łańcuszku supermarketów.

Spółdzielnie w okręgu Oventic

Rdzenne społeczności, z których składa się kooperatywa Mut Vitz ("Góra ptaka)", znajdują się w sześciu autonomicznych okręgach północnych wyżyn Chiapas - w regionie Oventic: San Juan de la Libertad (oficjalnie El Bosque), Simojovel, Bochil, Jitotol, San Andrés Sacam'chen de los Pobres (Larraninzar) oraz Chenalhó. Mut Vitz to przykład dla kolejnych stawiających opór rolników regionu: od 2002 roku do tej pory ponad 1500 rodzin Tsetsal i Tzotzil z 29 wspólnot w okręgach Santá Catarina (Panthelhó), San Juan Cancúc, Chilón i Citalá połączyło się w kawową kooperatywę Yachil Xojoval Chulchan (Nowe światło na niebie).

Trzecia kooperatywa Yochin Tayal Kinal pracuje w obrębie Caracol "co znaczy trąba powietrzna" (Morelia) - składa się ona z 965 członków z 95 wspólnot.

W kierunku szkicu o Kolektywie Café Libertad

Pracujemy pokrywając swe koszty i jesteśmy oddolnie demokratycznie zorganizowani. Jak to zwykło być w alternatywnym handlu płacimy za kawę więcej niż wynoszą ceny na światowym rynku - co najmniej 1,50 dolarów za jeden funt surowej Bio-kawy (454 g). I tak płacimy więcej niż zalecają "sprawiedliwe" regulacje umów TransFair. Nie tylko dlatego, że cena ta funkcjonuje jeszcze od roku 1989, to nie jest dla nas powód, ale dlatego, że nie chcemy "inwestować" w podejrzane kampanie propagandowe ani w takie struktury zbytu jak supermarkety. Raczej wspieramy ruch oporu w Chiapas bezpośrednio zdobytymi pieniędzmi.

Café Libertad wsparła w ciągu ostatnich pięciu lat sumą około 44 tysięcy Euro budowę pogotowia dentystycznego w Caracol Morelia, zaopatrzenie uchodźców w Polhó, budowę kliniki dentystycznej, budowy studni i projekty szkolne w zapatystowskich wspólnotach.

Wszyscy członkowie Kooperatywy Café Libertad są zorganizowani w Związek Wolnych Pracownic i Pracowników (Freien Arbeiterinnen- und Arbeiter-Union - FAU-IAA).

Umieść ten artykuł na innej stronie
Ulubione

niedziela, 1 czerwca 2008

Ślijmy listy protestacyjne przeciw represjom

21 maja doszło w Austrii do aresztowań antyfutrzarskich aktywistów i aktywistek przez policyjne jednostki specjalne. Zatrzymanych potraktowano jak członków zorganizowanej grupy przestępczej, postawiono im zarzuty z paragrafu wymierzonego w przestępczość zorganizowaną (§278a).
O całej sprawie pisaliśmy w artykule Atak policji na antyfutrzarskich aktywistów. Po zatrzymaniu odbyły się liczne akcje solidarnościowe. Poniżej zamieszamy różne wersje językowe listów protestacyjnych, które można słać za wymienione adresy e-mail:


Dzien dobry,

Zwracam sie do Panstwa z prosba naglosnienia sprawy represji policyjnych przeciwko obroncom praw zwierzat w Austrii.

W zeszla srode zaaresztowanych zostalo 10 aktywistow, policja wkroczyla
do ich domow o. 6. rano, wywarzyla drzwi, spiacym ludzion zagrozona
bronia,zakuto ich w kajdanki i odtransportowano do aresztu.

Zarzuca im sie dzialalnosc w kriminalnej organizacji terrorytstycznej.

Do dzisiejszego dnia nie ma zadnych konkrtenych dowodow!!!!

Ich mieszkania zostaly spustoszone,zabrano im komputery, telefony, mp3,
cd i inne rzeczy, ktore moglyby potwierdzic zarzuty.

Policja, robiac sobie przerwe w demolce, zamowila fast food i
skonsumowala mieso prowokacyjnie w mieszkaniu nalezacym do wegan!

Jednej kobiecie, przeciwko jej woli, zrobiono zdjecie nago!

5 aktywistow zanjduje sie w stanie strajku glodowego, dostaja tylko wode
do picia, odmowiono im sokow warzywnych.

Niektorym osobom zabroniono poinformowania bliskich czlonkow rodzin,

Po tygodniu Dr. Martin Balluch otzrymal prawo do odwiedzin, jest w
stanie wykonczenia, jako osoba niepalaca siedzi w celi z nalogowym
palaczem, nadal nie powiedziano mu, jakie sa konkretne zarzuty.

Nie mogl sie umyc od czasu aresztowania, nie dostal tez swiezych rzeczy
do przebrania.

Policja zerekwirowala tez caly dobytek "stowarzyszenia przeciwko
fabrykom zwierzat" - VGT, zabrali im wszystko, cala dokumentacje,
wszystkie filmy dotyczace warunkow trzymania zwierzat w niewoli oraz
dane wszystkich ludzi, ktorzy wplacali pieniadze na ich konto.

Musza zaczac cala swoja prace od nowa!!!

Prosze rozgloscie ta informacje w mediach, wszyscy mowia o mistrzostwach
Europy w Austrii, a o tym sie milczy!!!

W innych panstwach organizowane sa demonstracje solidarnosciowe przed
ambasada,

prosze , zrobcie cos.

Wszystkie informacje sa po niemiecku, ja nie jestem w Polsce i nie moge
nic zrobic.

M.R

LISTY PO ANGIELSKU I PO NIEMIECKU W SPRAWIE ARESZTOWANYCH AKTYWISTOW ORAZ
ADRESY, TELEFONY I FAXY AMBASAD - 4.06 - GLOBAL ACTIONS - AKTYWISCI PROSZA
O PISANIE LISTOW DO AMBASAD I DZWONIENIE TAM Z WYRAZAMI OBURZENIA
WB.LAMANIA PRAW CZLOWIEKA W AUSTRII ORAZ PROSZA O WSPARCIE PRZY KAMPANII
"Kleider Bauer", KTORA JEST JEDNYM Z GLOWNYCH POWODOW REPRESJI.

Sample letter in german and english:

Sehr geehrte Herr/Frau xy,

am 21.05.2008 wurden in Österreich zahlreiche Hausdurchsuchungen bei
Tierschutz- und Tierrechtsaktivist_innen durchgeführt sowie
Räumlichkeiten von Tierschutzorganisationen durchsucht. Des Weiteren
wurden 10 Aktivist_innen verhaftet und befinden sich nun auf Grund des
Vorwurfs der Bildung einer kriminellen Vereinigung in Untersuchungshaft.
Es ist meiner Meinung nach an Absurdität kaum zu überbieten, dass
bewaffnete Spezialeinheiten der österreichischen Polizei einen
derartigen Rundumschlag gegen eine soziale Bewegung durchführen. Dieser
Willkürakt ist demokratiepolitisch gesehen ein Armutszeugnis.

Ich schreibe Ihnen, um meine entschiedene Ablehnung gegenüber den gegen
Tierrechtler_innen ausgeführten Hausdurchsuchungen und Inhaftierungen
zum Ausdruck zu bringen! Ich fordere Sie, stellvertretend für die
Regierung Österreichs, auf, die betroffenen Aktivist_innen unverzüglich
frei zu lassen. Ich verstehe die Durchsuchungs- und Verhaftungswelle als
Versuch, legitimen Protest zu illegalisieren und spreche mich vehement
gegen diese Repression aus!

Die Konstruktion des §287a über die mutmaßliche Bildung einer
kriminellen Vereinigung lehne ich ab und verurteile die Versuche, die
österreichische Tierrechtsbewegung durch derartige Gewaltaktionen zu
schwächen, entschieden. Die Befreiung der Tiere aus ihrem Zustand
gesellschaftlich vermittelter Ausbeutung und Unterdrückung ist weder
"kriminell" noch in irgendeiner anderen Form abzulehnen, sondern
notwendige Bedingung einer freien Gesellschaft. Der Kampf unserer
Genoss_innen ist ein Kampf, der die tierlichen Opfer vor weiterer Gewalt
und Ausbeutung bewahren soll. Es ist mir unverständlich, warum der
österreichische Staat diese Menschen bekämpft, anstatt mit daran zu
arbeiten, die Ausbeutung der Tiere zu beenden!

Aus diesem Grund fordere ich:

Sofortige Freilassung der Betroffenen österreichischen Tierrechtler_innen!
Sofortige Einstellung aller eventueller Verfahren!

Dear Mr./Mrs. Xy

On the 21st of May there have been a lot of raids against animal rights
and animal welfare activists and groups. Furthermore, 10 activists have
been arrested and are now blamed to be part of a criminal organization.
In my opinion, it is more than absurd, that armed special forces of the
Austrian police carried our such a big strike against a social movement.
This act of arbitrariness
is an evidence of incapacity for a democratic society.

I`m writing you to express that i´m totally opposed to the raids and
arrests of the animal rights activists. I demand of you - in place of
the Austrian government -- to release the animal rights activists
immediately. I understand this amount of raids and arrests as an attempt
to criminalize legitimate protest and I condemn this repression in every
way.

I reject the construct of §287a concerning the suspected formation of a
criminal organisation and condemn the attempt to weaken the Austrian
animal rights movement with such acts of violence. The liberation of
animals from their state of socially institutionalized exploitation and
oppression is neither "criminal" nor to reject in any other way but a
necessary condition for a free society. The fight of our comrades is a
fight to safe the animal victims from further violence and oppression. I
don`t understand why the Austrian state fights against those human
beings instead of working for the abolition of animal exploitation .

Therefore I demand:

Immediate release of the Austrain animal rights activists!
Immediate dismissal of all prosecutions!

Find austrian embassies / consulats here:

http://www.bmeia.gv.at/en/foreign-ministry/service/austrian-representati...

e-maile do wysylania protestow:

post@bmi.gv.at, berlin-ob@bmeia.gv.at, Oesterr.konsulat@thb-bremen.de, oesterreich@konsulat-dresden.de, hamburg-gk@bmeia.gv.at, konsulat@vhv.de, austriahoko-kiel@t-online.de, muenchen-gk@bmeia.gv.at, info@oesterr-honorarkonsulat-nuernberg.com, oesterreich@konsulat-rostock.de, konsulat@raethiery.de, info@oesterreichisches-konsulat.de, dominique.kraft@helvetia.ch, bern-ob@bmeia.gv.at, wunderlich_law@bluewin.ch, genf-ov@bmeia.gv.at, austria@generalkonsulat-genf.org, oe.konsulat.vd@bluewin.ch, n.lucchini@fiduciarialucchini.com, Konsulat-at@bluewin.ch, info@oe-konsulat-sg.ch, zuerich-gk@bmeia.gv.at ,
bordeaux@borie-manoux.fr, consulat-autriche-lille@bvp.fr, consulat.a.lyon@wanadoo.fr, consulatautriche@renardassocies.com, consulat.autriche@wanadoo.fr, paris-ob@bmeia.gv.at, paris-kf@bmeia.gv.at, dl.austria@unesco.org, strassburg-gk@bmeia.gv.at, strassburg-ov@bmeia.gv.at, toulouse-hk@wanadoo.fr, helsinki-ob@bmeia.gv.at, roger.talermo@amersports.com, toimisto@raiha.fi, miettiset@koti.luukku.com, ilkka.lantto@antell.fi, erkki.solja@kiilto.com, tiina.niemi@kiilto.com, heikki.sippolainen@simsport.com, marjatta.vehkaoja@netikka.fi ,
dirk.boelens@sd.be, bruessel-ob@bmeia.gv.at, bruessel-ov@bmeia.gv.at, pol.abt.bruessel-ov@bmeia.gv.at, besucherdienst.bruessel-ov@bmeia.gv.at, presse.bruessel-ov@bmeia.gv.at, verwaltung.bruessel-ov@bmeia.gv.at, psk.bruessel-ov@bmeia.gv.at, bka.bruessel-ov@bmeia.gv.at, bmf.bruessel-ov@bmeia.gv.at, bmgfj.bruessel-ov@bmeia.gv.at, bmi.bruessel-ov@bmeia.gv.at, bmj.bruessel-ov@bmeia.gv.at, bmlfuw.bruessel-ov@bmeia.gv.at, bmsk.bruessel-ov@bmeia.gv.at, bmukk.bruessel-ov@bmeia.gv.at, bmvit.bruessel-ov@bmeia.gv.at, bmwa.bruessel-ov@bmeia.gv.at, bmwf.bruessel-ov@bmeia.gv.at, post@bruessel.vst.gv.at, stb-bxl@skynet.be, oegemeindebund@skynet.be, sabine.meyer@oenb.co.at, eu@eu.austria.be, office@akeu.at, brux@lk-oe.be, europabuero@oegb-eu.at, psk.bruessel-ov@bmeia.gv.at, fcbx@eupen.com, jean-paul.macharis@vpk.be, j.thomas@metalinject.com, philippe.delaunois@verslavenir.be ,
tallinn-ob@bmeia.gv.at, aneum@talk21.com, austrianconsulate@focusscotland.co.uk, richter@candw.ky, london-ob@bmeia.gv.at, consulate.london-ob@bmeia.gv.at, london-kf@bmeia.gv.at, dublin-ob@bmeia.gv.at, marzio.musolino@emmeemme.it, consolatoaustria.bo@libero.it, cons.austria@albinipitigliani.it, consolatoaustria.ge@libero.it, mailand-gk@bmeia.gv.at, mailand-kf@bmeia.gv.at, consaustriana@virgilio.it, consolatoaustria.pa@hotmail.it, rom-ob@bmeia.gv.at, bmlv.vait@austria.it, rom-ka@bmeia.gv.at, rom-kf@bmeia.gv.at, cons.austria.ts@alice.it, cons.austria.to@gmail.com, consolato.austria@zoppas.com, puntigam@puntigam.it ,
mail@oehgk.nl, den-haag-ob@bmeia.gv.at, hans.vanmoorsel@simmons-simmons.com, anders.alm@online.no, gerhard.runshaug@dnah-group.net, erikhodne@hotmail.com, oslo-ob@bmeia.gv.at, bjorn.conradi@if.no, conra@online.no, harald.overvaag@adm.uit.no, egil.tegnander@intra-group.com, konsulataustrii.wroclaw@onet.eu, konsulat@prokom.pl, krakau-gk@bmeia.gv.at, rektor@wsmib.edu.pl, warschau-ob@bmeia.gv.at, warschau-kf@bmeia.gv.at, moskau-ob@bmeia.gv.at, moskau-ka@bmeia.gv.at, moskau-ob@bmeia.gv.at, administration@austria-generalkonsulat.spb.ru, franziska-vikgren@tcg.nu, lindstrom.lulea@telia.com, william.marschall@svedala.mail.telia.com, stockholm-ob@bmeia.gv.at, sga@telia.com ,
barcelona@consuladodeaustria.com, cons.austria.bilbao@corzac.com, juan@cullenabogados.com, madrid-ob@bmeia.gv.at, madrid-ob@bmeia.gv.at, consulado.austria@bufetejaimelamas.com, oksevilla@yahoo.es, consuladoaustriaco@hernandez-marti.com, seb@holst-law.com, ptn@abena.dk, kopenhagen-ob@bmeia.gv.at, pma@mollex.dk, bb@mollex.dk, president@captaincook.com, ferdinands@seefriedproperties.com, consul@austria-bos.org, auskonclt@aol.com, chicago-gk@bmeia.gv.at, fbohm@nbbj.com, wegherfirm@aol.com, acwegher@aol.com, aschwarzpc@aol.com, otmark@earthlink.net, owensappeal@aol.com, info@austrianconsulatelasvegas.com, los-angeles-gk@bmeia.gv.at, Brama21@aol.com, plorio@dkslaw.com, new-york-gk@bmeia.gv.at, info@austria-ny.org, new-york-kf@bmeia.gv.at, desk@acfny.org, new-york-ov@bmeia.gv.at, tobyunwin@austriaconsulate.org, edgar.braun@andritz.com, austrianconspit@aol.com, crhermann@stoel.com, hcatricva@comcast.net ,
herbk@crowntonka.com, ausconsutah@kolb1.com, pfredericks@austrianconsulatesf.org, Dmorrow269@aol.com, austrianconsulaz@cox.net, AustrianConsWa@aol.com, dieteru@ungerboeck.com, jhhindels@earthlink.net, washington-ob@bmeia.gv.at, consularsection@austria.org, washington-id@bmeia.gv.at, austroinfo@austria.org, washington-kf@bmeia.gv.at, culture@austria.org,
eaustria@cable.net.co, autriabot.@intelnet.net.gt, austria@isb.comsats.net.pk, buenos-aires-ob@bmeia.gv.at, consuladosp@austria.org.br, santiago-de-chile-ob@bmeia.gv.at, casilla153@hotmail.com, miampaglia@infodema.cl, taipei@austriantrade.org, prague@austriantrade.org, kairo-ob@bmeia.gv.at, kairo-kf@bmeia.gv.at, helsinki@austriantrade.org, berlin-ob@bmeia.gv.at, muenchen-gk@bmeia.gv.at, tokio-ob@bmeia.gv.at, pressburg-kf@bmeia.gv.at, pressburg-ob@bmeia.gv.at, holiday@austria.info, urlaub@austria.info, urlaub@austria.info, vacances@austria.info, Holiday@austria.info, vacanze@austria.info, vakantie@austria.info, informacio@austria.info, info@rakousko.com, aoit@austria.info, austria@austria.info, stockholm@austria.info, moskau@austria.info, info@austria.info, moskau@austria.info, travel@austria.info, tokyo@austria.info, info@antosyd.org.au