poniedziałek, 30 grudnia 2013

Zniszczone witryny trzech banków w Warszawie


Zniszczone witryny trzech banków w Warszawie

Czy kliknąłeś już w brzuszek pajacyka?
Czy na stole pali się świeczka z Caritasu?
Buty i torebka makaronu dla bezdomnych
Maskotka dla dzieci z domu dziecka
Pusty talerz przy wigilijnym stole
Święto konsumpcji z mądrościami o konieczności refleksji
W cieple, przeżarci i pijani zapominacie
Jak banki, korporacje, kapitał
Odklejają was od reszty, od was samych.
Kredyt codziennie robi z Was bezkrytycznych niewolników
Cel na życie jasno wytyczony: spłata kolejnej raty 
Nie czujecie jak korporacje drenują z was życie
Bo sami je tworzycie.
Koła się kręcą, wąż zjada swój ogon.



wtorek, 24 grudnia 2013

Długa sobota w Hamburgu. Obrona zaskłotowanego centrum kultury Rote Flora

 krawallehamburgblabla

Korespondencja własna z Hamburga.

Aktualizacja 22. Grudnia ok. 20:30 odbyła się nielegalna demonstracja, która wyruszyła spod Rote Flora, na której zjawiło się około 150 ludzi. Na wyjściach ulic rozlokowała się policja, która blokowała każdą próbę przejścia aktywistów. Obecne były armatki wodne. Demonstracja rozdzieliła się na grupy. Część zrezygnowała z dalszej bieganiny, a część prawdopodobnie udała się w stronę St. Pauli.

21. grudnia w Hamburgu odbyły się demonstracje przeciwko agresywnej polityce wobec uchodźców z Lampedusy oraz planom zlikwidowania skłotu Rote Flora i ewikcji tzw. domów Esso. Według mediów zjawiło się około 800 demonstrantów na pierwszej demonstracji, a na drugiej 7000, jednak szacunki uczestników wskazują na o wiele większą liczbę.

Sprowadzono posiłki policji z całego kraju, przygotowano armatki wodne. Policja obmyśliła ofensywną strategię wobec demonstrantów. Od samego początku działały armatki wodne, które zepchnęły demonstrację na progresywnie blokowane boczne uliczki oraz na tyły demonstracji. Ludzie rozproszyli się po całej okolicy, dochodziło do licznych ataków na banki, hotele i komercyjne lokale. Policja była dodatkowo rozjuszona atakiem na posterunek policji na Reeperbahnie, który odbył się dzień wcześniej.

Na Sternschanze policja zablokowała pochód, użyła po raz kolejny armatek wodnych i pałek.

Demonstranci skierowali się w stronę St. Pauli, Altony i Karolinenviertel. Około 150 demonstrantów zjawiło się na Gänsemarktcie, gdzie było już o krok od mocno chronionej wg policji dzielnicy drogich sklepów i centrów handlowych. Demonstracja została rozwiązana i zaczęły się łapanki ludzi ubranych na czarno, a także grup przypadkowych ludzi. Całe śródmieście zostało ogłoszone strefą zagrożenia i mieszkańców pouczono, by unikali wychodzenia z domu. Część ludzi przeszukiwano, część bito pałkami i kopano. Ludzie zebrani pod domami Esso w pobliżu Weihnachtsmarktu na Reeperbahnie i zaatakowanej wcześniej placówki policji Davidwache (tuż przy ulicy prostytutek) zostali ściśnięci w kotle. Demonstrantów zebranych na Kastanienallee według niepotwierdzonych jeszcze informacji aresztowano (około 200 osób).

W dzielnicy St. Pauli demonstranci wznosili barykady z materiałów z okolicznych placów budowy i śmietników. Niektórzy demonstranci rzucali w policję kamieniami, butelkami, farbą i materiałami pirotechnicznymi. Palono śmietniki.

Do późnego wieczora policja bawiła się z grupkami protestujących w kotka i myszkę.

Około 500 demonstrantów było rannych, w tym 20 ciężko.

http://www.youtube.com/watch?v=XaaVbF22d7w

zdjęcia o wysokiej jakości

Kanał na youtube, gdzie można znaleźć wiele ciekawych filmów na temat, także z poprzednich akcji


poniedziałek, 16 grudnia 2013

AFA.NL wita Le Pen w Hadze.



Kilka dziesiat osób protestowało przeciwko przybyciu francuskiego polityka skrajnej prawicy Marine Le Pen do Hagi. Przybyla tutaj, aby rozmawiać o współpracy europejskiej z Geertem Wildersem.

Spotkanie Le Pen z feszyzujacego Frontu Narodowego z rasistowskim politykiem Geert Wilders- PVV sptkalo sie ze zdecydowanym sprzeciwem antyfaszystow.

Bebny, gwizdy, antyfaszystowskie chasla, antyrasistowska muzyka, wypowiedzi, podkreślajace, że niebezpieczne i niepokojące jest to, że skrajna prawica rośnie w sile w całej Europie. Europejska współpraca wzmacnia to niebezpieczeństwo. Można było to zaobserwowac podczas ostatnich demostracji i wystapien PVV, w których braly udzial wszystkie neo-nazistowskie i faszystowskie holenderskie organizacje.
 http://poland.indymedia.org/pl/2013/09/56634.shtml

O godzinie 15:30 rozpoczela sie konferencja prasowa Le Pen i Wilders . W tym samym czasie policje do tlumienia zamieszek probuje rozbic anty rasistowski protest. Kilka osob zostalo rannych. Trzy osoby zostaly dotkliwie pobite i aresztowane. Według policji za utrudnianie aresztowania i dwa za zniewagę.

video z akcji
 http://www.youtube.com/watch?v=Y_Grk96_hJs

video z aresztowania
 http://vimeo.com/79317256

 http://vimeo.com/79428822

AFA Netherlands

Co się stało na Odnowie ?

Członkinie i członkowie Kolektywu OdNowa zamieszkali w kamienicy przy Nowogrodzkiej 4 pod koniec września 2013 roku. Zreprywatyzowany, niezamieszkany od 7 lat, od ponad trzech lat pozostawiony bez żadnej opieki i zabezpieczeń, zagrażający bezpieczeństwu okolicznych mieszkańców i przechodniów pustostan remontowałyśmy przez ostatnie trzy miesiące. Własną pracą zlikwidowałyśmy wszystkie zagrożenia, na które zwracali uwagę zaniepokojeni sąsiedzi: urwane przewody pod napięciem i otwarte skrzynki instalacji elektrycznej, otwarte okna grożące stłuczeniem, ogromne zagrożenie sanitarne, niezabezpieczony szyb windy. Uniemożliwiłyśmy dalszą działalność szabrowników, którzy złotymi Volvo wywozili zabytkowe elementy zdobień na bogate przedmieścia Warszawy, zdewastowali marmurowe schody wpisane w rejestr zabytków, rozebrali zabytkowe piece . Zrobiłyśmy to, bo deweloper, policja i władze miasta ignorowały głosy zagrożonych i zaniepokojonych sąsiadów.

Po 3 miesiącach prac remontowych w niedzielę 8 grudnia otworzyłyśmy kamienicę dla mieszkańców Warszawy. Chciałyśmy, żeby pełniła rolę centrum społecznego, żeby powróciła do życia. Uruchomiłyśmy darmowy sklep dla potrzebujących, wystawę o dzikiej reprywatyzacji stołecznych kamienic, bibliotekę; przygotowałyśmy jedzenie, zainaugurowałyśmy działalność niezależnego kina pokazem filmu "Lokatorzy to nie towar", wystawiłyśmy nową wersję opery Mozarta, wieczorem odbył się koncert. Wszystko to bez interwencji policji i bez zakłócania spokoju okolicznych mieszkańców. Sąsiedzi nam gratulowali, cieszyli się, że kamienica już nie straszy pustą, zdewastowaną przestrzenią i życzyli powodzenia.

Trzy dni później właściciel, który nie interesował się budynkiem przez cztery lata, przyszedł o 5.15 rano i postanowił nam go odebrać siłą. Kilku pracowników prywatnej firmy ochroniarskiej w asyście około 30 uzbrojonych funkcjonariuszy policji wyłamało drzwi i dostało się do środka. Osobom przebywającym wewnątrz dali 60 sekund na zabranie wszytskich swoich rzeczy. To nie firma ochroniarska czyściła budynek z mieszkanców - to policja brała czynny udział w akcji, otwierając drzwi do zamieszkanych pokoi i wyprowadzając mieszkańców. Policja wielokrotnie pytana o podstawę prawną i powód interwencji nie potrafiła odpowiedzieć. Powinna bronić nas – prawnych samoistnych posiadaczy kamienicy, tymczasem zachowała się jak prywatna ochrona na usługach dewelopera. Zgodnie z artykułem 339 i 342 Kodeksu Cywilnego posiadaczowi należy się bezwzględna ochrona spokoju posiadania: w domu prowadzimy zwykłe życie i nikt nie może nas samowolnie wyrzucić z domu. Tym bardziej deweloper, który sam wcześniej tak bardzo zaniedbał kamienicę.
Tymczasem policja, działając samowolnie – bez wyroku sądu, bez obecności komornika, bez niezbędnego w takiej sytuacji nakazu eksmisji – naruszyła spokój posiadania, przekraczając tym samym swoje kompetencje (według art. 231 kodeksu karnego za przekroczenie uprawnień funkcjonariuszom grozi do 3 lat więzienia).

Kiedy nasze prawa zostały pogwałcone przez policję, postanowiłyśmy same natychmiast przywrocić stan posiadania. Zorganizowałyśmy pikietę pod budynkiem, a dwie grupy mieszkanców okupowały go przez około 4 godziny. Jedna grupa znajdowała się na pierwszym piętrze, druga na samej górze kamienicy. Najpierw ochroniarze brutalnie usunęli osoby z piątego piętra, wykręcając im ręce, przygniatając im głowy do kamiennej posadzki, podduszając je, ubliżając. Nadużycie, włamanie i wywołanie zagrożenia życia zostały zgłoszone na policję, jednak ta nie interweniowała. Zebrani na dole nie mogli liczyć na interwencję policji w obronie bitych przez firmę ochroniarską mieszkańców. Osoby wyprowadzone przez ochronę były przetrzymywane przez policję w areszcie przez około 20 godzin. Policja nikomu - nawet krewnym! - nie udzielała informacji, co się z nimi dzieje i gdzie się znajdują. Pięciu osobom postawiono zarzuty naruszenia miru, jednej - naruszenia nietykalności funkcjonariusza policji.
Około 22.00 do mieszkania na pierwszym piętrze, w którym przebywało dziewięciu mieszkańców, wpuszczono gaz pieprzowy i usunięto znajdujące się tam osoby. Ostatecznie odebrano nam budynek siłą.

Policja, od 5 rano do 23, pytana o podstawę prawną interwencji nie odpowiadała. Pytana o to, co się stanie z zatrzymanymi osobami, nie odpowiadała. Ignorowała nas, traktowała nas jak obywateli drugiej kategorii, którym nie należą się ani wyjaśnienia, ani godne traktowanie. O tym, dlaczego i co robią, poinformowali dopiero znaną polityczkę, która stanęła w naszej obronie. Kiedy wyprowadzano ostatnią grupę, przedstawiciel grupy kapitałowej, która wykupiła kamienicę, osobiście podziękował dowódcy policji za przeprowadzoną akcję. Przez cały czas trwania akcji funkcjonariusze konsultowali swoje działania z pracownikami ochrony i przedstawicielami właściciela. Nie powinno to jednak dziwić, zważywszy na fakt, iż szefem agencji ochroniarskiej jest były rzecznik policji. Po raz kolejny tego dnia policja pokazała, że broni silniejszych i bogatszych.

Pięciu osobom już zostały postawione zarzuty naruszenia miru domowego, kolejnym dziewięciu grozi to samo. Kolektyw OdNowa zdecydował się także złożyć pozew przeciwko spółce Restaura za wykonanie bezprawnej eksmisji. Potrzebujemy wszelkiego rodzaju pomocy, także finansowej, przed dalszą walką, tym razem w sądach. Bardzo dziękujemy za całe dotychczasowe wsparcie. Walka trwa!

Jeszcze o nas usłyszycie,
Kolektyw OdNowa

środa, 11 grudnia 2013

Warszawa: Policja i ochroniarze zaatakowali squat OdNowa. Potrzebne wsparcie!!!


Dziś o świcie o godzinie 5:30, policja wraz z prywatnymi ochroniarzami wtargnęli do squatu przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Firma ochroniarska pobiła jedną osobę, cztery zatrzymane. Ochroniarze używają gazu w zamkniętych pomieszczeniach. Policja nie jest w stanie podać podstaw prawnych oraz wylegitymować się. Do osób zaatakowanych gazem wezwano karetkę. Mieszkańcy squatu Odnowa oraz kolektywy Przychodnia i Syrena wzywają do stawienia się na miejscu i oczekują pomocy! Na miejscu jest ponad setka ludzi. Po okolicy snuje się nieco ponurej młodzieży przypominającej wojowników z drzewkami.

Kolektyw Przychodnia:

Na Nowogrodzkiej wciąż potrzeba ludzi! Kto może, niech wpada! Cały czas potrzebujemy wsparcia pod OdNową. W okolicach jest coraz więcej policji, zatem jeżeli ktokolwiek może zjawić się na miejscu niech się nie waha ani chwili!

Solidarność naszą bronią!

Oświadczenie mieszkańców squatu OdNowa:

UWAGA ALARM! BRONIMY ODNOWY!

Nie mają prawa traktować nas jak śmieci! ODBIJAMY NASZ DOM! WESPRZYJ NAS!!!
Odbijamy dom OdNowa: dziś godz. 17:00, Nowogrodzka 4
Czy prawo w tym mieście nie istnieje? Czy liczą się tylko pieniądze i przemoc?
Właśnie kiedy to czytasz, odbywa się swobodna grabież naszych rzeczy domowych, poprzedzona dziką eksmisją dokonaną rękoma prywatnych ochroniarzy i policji antyterrorystycznej.

JESTEŚMY WKURWIONE! POMÓŻ NAM ODBIĆ NASZ DOM – MASZ DO TEGO PRAWO!!!

Zreprywatyzowany, porzucony i zagrażający życiu okolicznych ludzi pustostan remontowaliśmy sami przez trzy miesiące. Własną pracą zlikwidowałyśmy wszystkie zagrożenia, na które zwracali uwagę zaniepokojeni sąsiedzi: urwane przewody pod napięciem i otwarte skrzynki instalacji elektrycznej, otwarte szyby grożące stłuczeniem, ogromne zagrożenie sanitarne, niezabezpieczony szyb windy. Wyrzuciliśmy szabrowników, którzy złotymi Volvo transportowali sztukaterię na bogate przedmieścia Warszawy. Zrobiłyśmy to, bo deweloper, policja i władze miasta miały w dupie głosy zagrożonych i zaniepokojonych sąsiadów.

Prawo? Banki i deweloperzy od początku stali ponad nim. Radykalne zaniechanie obowiązku utrzymania zabytkowej kamienicy w dobrym stanie technicznym łamie art. 91a przepisów karnych Prawa Budowlanego. Nasze prawo do mieszkania stoi ponad sadyzmem banków i deweloperów – NIE MOGĄ DOPROWADZAĆ PUSTYCH DOMÓW DO RUINY!

Po trzech miesiącach pracy i życia na Nowogrodzkiej 4 staliśmy się prawnymi posiadaczami odnowionego domu. Zgodnie z artykułem 339 i 342 kodeksu cywilnego należy się nam bezwzględna ochrona spokoju posiadania: w domu prowadzimy zwykłe życie, nikt nie może nas samowolnie wyrzucić. Tym bardziej deweloper, który sam wcześniej nie dbał o kamienicę.
Tymczasem dziś przed świtem policja znów miała prawo gdzieś - zachowała się jak prywatna mafia biznesmenów. Działając samowolnie – bez wyroku sądu, komornika – naruszyła spokój posiadania, przekraczając tym samym swoje kompetencje (wg art. 231 kodeksu karnego za przekroczenie uprawnień funkcjonariuszom grozi za to do 3 lat więzienia).

Dokonując wtargnięcia do naszych pokoi w czasie ciszy nocnej (5:30) polska policja powtórzyła akt kryminalny, za jaki została skazana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu: korzystny dla skłotersów wyrok w sprawie Rachwalski i Ferenc vs. Polska (www.rp.pl/artykul/342391.html) skazał polskie władze za naruszenie prywatności i ciszy nocnej, wskazując zarazem, że skłot to dom – jego mieszkańcy prowadzą życie prywatne, któremu należy się ochrona – nie pałki, gaz, gumowe kule.

Czy policji wciąż prawo nie obowiązuje? Czy jej jedyny obowiązek to chronić silniejszego – banki i deweloperów? Dalej - czy władze będą wiecznie bezkarne, oddając za darmo tysiące kamienic w ramach reprywatyzacji, redukując zasób mieszkaniowy, skazując mieszkańców na wysokie czynsze i wieczne kredyty?
Nie dajmy się traktować jak śmieci. Mamy pełne prawo odbić nasz dom, w którym teraz dokonuje się grabież naszych rzeczy osobistych. Policja nie ma prawa chronić działań prywatnych ochroniarzy. Walcząc o nasz dach nad głową, walczymy o wszystkich ludzi deptanych przez władze i czyścicieli kamienic. Walczymy o umierające prawa do godnego życia, prywatności niezakłócanej przez kamieniczników. Walczymy o prawo do mieszkania! Pomóż nam!!! Masz do tego prawo!

Art. 343. § 1. Posiadacz może zastosować obronę konieczną, ażeby odeprzeć samowolne naruszenie posiadania.
§ 2. Posiadacz nieruchomości może niezwłocznie po samowolnym naruszeniu posiadania przywrócić własnym działaniem stan poprzedni; nie wolno mu jednak stosować przy tym przemocy względem osób. Posiadacz rzeczy ruchomej, jeżeli grozi mu niebezpieczeństwo niepowetowanej szkody, może natychmiast po samowolnym pozbawieniu go posiadania zastosować niezbędną samopomoc w celu przywrócenia stanu poprzedniego.

sobota, 16 listopada 2013

Marsz dla Klimatu i Sprawiedliwości Społecznej w Warszawie TERAZ

Marsz dla Klimatu i Sprawiedliwości Społecznej w Warszawie


W dniach 11-22 listopada 2013 roku w Warszawie odbędzie się światowy szczyt klimatyczny, w skrócie COP-19


Dla pokazania politykom, że oczekujemy od nich odważnych, ambitnych decyzji
zapraszamy wszystkich Obywateli Ziemi
na
Marsz dla Klimatu i Sprawiedliwości Społecznej
March for Climate and Social Justice
pod hasłem:
„Sprawiedliwość i pozytywna energia dla wszystkich”  
„Justice and Positive Energy for Everyone”

 16 listopada 2013 r.  (sobota)
o godz. 14:00 do Warszawy pod PKiN (od Al. Jerozolimskich)


Plan wydarzenia:

od 13:30 do 14:30 - zbieramy się przed Pałacem Kultury od strony Alej Jerozolimskich (k. wejścia do kolejki Warszawa Śródmieście)

Przynieście: 
- banery (bez oznak nienawiści i przemocy!): wszystkie tematy dotyczące klimatu, energii, środowiska, sprawiedliwości klimatycznej i energetycznej
- akcesoria (szczególnie wielkie OCZY - skierujemy je w stronę Stadionu Narodowego przechodząc obok siedziby obrad COP-19! - aby pokazać, że bacznie obserwujemy co się tam dzieje i widzimy i złe i dobre zachowania i decyzje
- instrumenty - szczególnie bębny - bębniarze z ruchów ROR bardzo mile widziani, trochę ich przyjedzie z zagranicy, zapraszamy polskich bębniarzy do włączenia się!
- kostiumy i akcesoria do makijażu - niech będzie barwnie, kolorowo i ciekawie!

Przygotujcie wasze gardła, bo będziemy śpiewać pieśń klimatyczną:
http://www.youtube.com/watch?v=lz_FqapjV04
Tekst jest tu:  http://www.youtube.com/watch?v=5OxJV-l8UJc

-Wymarsz o 14:30 - idziemy Alejami Jerozolimskimi, Mostem Poniatowskiego
(kierujemy OCZY w stronę Stadionu Narodowego- aby pokazać, że bacznie obserwujemy co się tam dzieje i widzimy i złe i dobre zachowania i decyzje), przez Rondo Waszyngtona, Al. Waszyngtona do Międzynarodowej, w lewo Międzynarodową do Parku Skaryszewskiego.

- od 16:00 do 16:30 - wchodzimy do Parku Skaryszewskiego - większa część zajmuje Muszlę Koncertową, pozostali zajmują skwer za Muszlą i główną aleję.

- 16:30 do 18:30 - Klimatyczny Hyde Park w Muszli Koncertowej

Organizacje które się zgłoszą wcześniej wygłoszą swoje przesłanie - do negocjatorów, do rządów, do polskiej Prezydencji, do władz Warszawy, do obywateli świata, do Polaków...itp. z przekazem, który im leży na sercu - po polsku albo w innym własnym języku i/lub po angielsku - maksymalnie 3 minuty!

W Parku Skaryszewskim będzie można robić happeningi. 
Zapraszamy rodziny z dziećmi i młodzież, w Parku Skaryszewskim będzie grał zespół dysko-polo (na rozgrzewkę tańczymy dla klimatu!) będzie można kupić ciepły posiłek wegański lub wegetariański. 

***

COP 19 to ważna konferencja klimatyczna, gdyż postępy w negocjacjach w Warszawie umożliwią, lub nie, osiągnięcie w Paryżu w 2015 roku porozumienia, które stanie się na długie lata podstawą działań wszystkich krajów dla powstrzymania galopujących zmian klimatu i przystosowania się do zmieniających się warunków życia na Ziemi.  
Jeżeli uczestniczący w negocjacjach politycy nie wyznaczą ambitnych celów obniżki emisji gazów cieplarnianych i nie powstrzymają procesu masowego wyniszczania lasów tropikalnych i zubożania zieleni w przestrzeni wiejskiej i miejskiej, aby powstrzymać coraz szybsze wyginanie gatunków, nie wiadomo jak będzie wyglądało życie na Ziemi za kilkadziesiąt lat i czy ludzkość będzie się w stanie przystosować do drastycznych zmian biologicznych warunków życia na naszej planecie.

Zmiany klimatyczne i ich skutki nie dotykają wszystkich tak samo: rozwijające się kraje Południa, które niewspółmiernie mniej przyczyniły się do zmian klimatu od rozwiniętych krajów Północy, są jednocześnie bardziej narażone na ich skutki i mają znacznie mniejsze możliwości przystosowania się do nich. W dobie kryzysu, polityki zaciskania pasa i wzrastającej biedy, nierówności i niesprawiedliwości klimatyczne rosną tak jak wszelkie inne. Państwa i samorządy mają obowiązek zadbania o najsłabszych, jak też o przekwalifikowanie pracowników sektorów skazanych z czasem na zniknięcie, a przede wszystkich sektorów produkcji paliw kopalnych, do nowych miejsc pracy w zielonej gospodarce, bez utraty przez nich nabytych uprawnień socjalnych. 

Do marszu dołączą uczestnicy specjalnego pociągu z Brukseli, z inicjatywy organizacji belgijskiej Climate and Justice. Pociąg przywiezie kilkuset kilkuset aktywistów i sympatyków różnych organizacji, ruchów, grup i indywidualnych osób zaangażowanych w ochronę klimatu i sprawiedliwą transformację energetyczną i ekologiczną w Europie Zachodniej. Więcej informacji o pociągu:
Na Marszu dla Klimatu i Sprawiedliwości Społecznej jest miejsce dla wszystkich ruchów obywatelskich i osób: tych, które bronią sprawiedliwości klimatycznej, jak i tych broniących efektywności energetycznej oraz rozwiązań energetycznych niezagrażających klimatowi i sprzyjających dobru wspólnemu tych i przyszłych pokoleń. Jest miejsce dla przeciwników wydobycia gazu łupkowego, nowych kopalń węgla brunatnego czy nowych elektrowni jądrowych. Dla klimatu i bioróżnorodności jest miejsce dla obrońców zieleni w mieście, stref przyrodniczo chronionych i praw zwierząt. Jest miejsce dla przeciwników GMO, zwolenników rolnictwa ekologicznego i zrównoważonego rozwoju obszarów wiejskich, zwolenników slow food  i upraw permakulturowych, promotorów ekoturystyki, budownictwa ekologicznego, dostępnego transportu publicznego, mobilności bezemisyjnej, zielonej lokalnej gospodarki, przedsiębiorstw społecznie i ekologicznie odpowiedzialnych, samorządów przyjaznych ludziom i przyrodzie miast. Jest miejsce dla obrońców demokracji energetycznej i miejskiej i do praw ludów i społeczności do decydowania o ich losie i przyszłości ich ziemi.
Spodziewamy się obecności u naszego boku osobistości zasłużonych w walce o klimat, środowisko, zdrowie i prawa społeczności, m.in. uczestników konferencji organizowanej w PKiN przez grupę parlamentarną Greens/EFA, wśród których będzie przewodnicząca grupy Rebecca Harms oraz liczni inni Zieloni eurodeputowani, z emblematycznym obrońcą przed GMO José Bové. Będą także polskie osobistości związane z ekologią i klimatem, m.in. Jacek Bożek i Mira Stanisławska-Meysztowicz, ambasadorzy sadzenia i ochrony drzew, Radek Gawlik walczący z odkrywkami węgla brunatnego i inne emblematyczne osoby, a także reprezentanci wielkich i małych organizacji pozarządowych akredytowanych na COP-19.

Wśród uczestników i uczestniczek marszu znajdą się przedstawiciele ruchów społecznych zaangażowanych w działania na rzecz ochrony klimatu z Polski i z całego świata: przedstawiciele koalicji Rozwój Tak – Odkrywki Nie, członkowie ruchów antyłupkowych i antyatomowych, rolnicy, społecznicy i przedstawiciele związków zawodowych, dyplomaci, posłowie i europosłowie. Będą z nami przedstawiciele tonących wysp na pacyfiku i Polscy rolnicy dotknięci zmianami klimatu. 

Wśród mówców w Parku Skaryszewskim znajdą m.in. przewodnicząca frakcji Zieloni/WSE w parlamencie europejskim, Rebecca Harms, międzynarodowi aktywiści i przywódcy ruchów społecznych, przedstawiciele i przedstawicielki krajów Globalnego Południa (w tym Filipin) oraz przedstawiciele i przedstawicielki federacji związków zawodowych z całego świata. Uczestników  powita też prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Na Marszu dla Klimatu i Sprawiedliwości Społecznej jest miejsce dla wszystkich organizacji, społeczności, ruchów i osób pragnących zrównoważonego życia w bezpiecznym, przyjaznym świecie dla wszystkich istot. Pragniemy pokazać pozytywną energię ludzi różnych narodowości, płci, wieku którzy patrząc negocjatorom na ręce, zachęcają ich do odwagi i poczucia odpowiedzialności za nasze życie, podczas trudnych negocjacji klimatycznych.
Dlatego wzywamy wszystkich do uczestnictwa w Marszu dla Klimatu i Sprawiedliwości Społecznej, pod wspólnym hasłem: „Sprawiedliwość i Pozytywna Energia dla wszystkich”.
Zaproście wszystkie znane wam organizacje i osoby, których działalność i poglądy są zgodne z ideą powstrzymania zmian klimatycznych i ich skutków oraz zrównoważonego i sprawiedliwego rozwoju.
Dołączcie do wydarzenia na Facebooku:
Rejestracja (obowiązkowa dla organizacji chcących zabrać głos w Klimatycznym Hyde Parku:http://marszdlaklimatuwarszawa2013.evenea.pl/
Zapraszamy i pozdrawiamy wszystkich,
Komitet Organizacyjny
koordynowany przez:  Fundację Strefa Zieleni
skupiający działaczy należących do organizacji, ruchów i grup:
Zielone Mazowsze, Młodzieżowa Sieć Klimatyczna, partia Zieloni, Stowarzyszenie na rzecz Zrównoważonego Rozwoju oikos Warszawa, INSPRO, Centrum Zrównoważonego Rozwoju, Zrzeszenie Studentów Polskich UW, Komisja Dialogu Społecznego ds. Środowiska przyrodniczego przy BOŚ UM St. Warszawa, grupa Zielona moc, stowarzyszenie Ogród Warszawa, koalicja Złupieni.pl, gazety Zielone Wiadomości i lewica24.pl…
wspierany przez :
Grupę Greens/EFA Parlamentu Europejskiego, Greenpeace, Koalicję Klimatyczną, Fundację Heinricha Boella, Global Call for Climate Action (GCCA), Klub Gaja, Fundację Aeris Futuro, Fundację Nasza Ziemia, Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA, Fundację Przebudzenie, miesięcznik LaRevueDurable…

środa, 13 listopada 2013

Dość terroru Marszu Niepodległości - o ulice wolne i bezpieczne. Demo w Warszawie 15.11.13

Zaproszenie na marsz wystosowane, przez pokrzywdzony przez brunatnych bojówkarzy kolektyw Syrena:

Przyjdź na marsz przeciwko nacjonalizmowi!
Gorąco zapraszamy na marsz w piątek, 15.11 o godz. 17:30 pod bramę UW

11 listopada 2013 r. doszło do brutalnego ataku na nasz dom. Faszystowskie bojówki były starannie przyszykowane – przygotowanymi wcześniej narzędziami przecięli kłódki naszych bram, młotkami rozbili szyby, spalili nasze auto, ranili ludzi. Nie dało się tego zrobić spontanicznie. Więcej, otrzymali też przyzwolenie policji, która – mimo że była wszędzie wokół – nie reagowała przez niemal pół godziny. Pojawiła się dopiero wtedy, gdy paramilitarne bojówki wyczerpały swój arsenał. Pochód organizowany w tym czasie przez Obóz Narodowo-Radykalny i Młodzież Wszechpolską, umożliwił napad – to jasne. Idiotów wypuściła, a później ukryła w pochodzie “Straż Niepodległości”. Kto gardłem i marszem wspiera organizacje MW, ONR – inicjatorów Ruchu Narodowego – bierze odpowiedzialność za ich agresję.

Wbrew wściekłej przemocy obliczonej na zniszczenie nas, skutecznie broniliśmy nasze domy i nas samych przez pół godziny. Nie daliśmy napastnikom satysfakcji.
Zdołałyśmy odeprzeć atak własnymi siłami, bo z góry wiedziałyśmy, że nie możemy liczyć na wsparcie władz. Żyjemy i zostaniemy tutaj!

Bądźcie gotowi – słyszeliśmy od przyjaciół-imigrantów, którzy mieszkają z nami, a wcześniej byli świadkami przygotowanych podpaleń ich domów w Białymstoku. Te ataki też działy się przy przyzwoleniu policji, całkowitej bierności prokuratury, miejscowych władz.

Bądźcie gotowe – mówiły nam prowadzące u nas dyżury prawne lokatorki z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, którego założycielką była Jolanta Brzeska – nękana, straszona, a w końcu: spalona, zamordowana przez bojówki kamieniczników. A mieszkała – jak my – kilkaset metrów od komendy policji!

Bądźcie gotowe – przypominali nam działający tu pracownicy i związkowcy Inicjatywy Pracowniczej: przecież nękanie pracowników odbywa się za pełnym przyzwoleniem władz.

Byliśmy gotowi, bo wiemy że jesteśmy celem faszystów, że pragną, abyśmy zniknęli. Ale byłyśmy też gotowe, bo my – osoby eksmitowane, imigranci, pracownice – jak to mówią: lewaki i pedały, nielegalni i czerwoni – od dawna musimy bronić się sami. Czemu?

Faszyści atakują bezdomnych, ale to władze wyrzucają ludzi na bruk, zsyłają do kontenerów. Faszyści polują na rodziny imigrantów – ale to władze spychają je na margines, czynią nielegalnymi, tworzą ośrodki zamknięte, organizują łapanki i deportacje. Faszyści krzyczą ‘Na Kowno! Na Moskwę!’ i mordują ‘czarnuchów’, ale to władze finansują bomby spuszczane na Irak i Afganistan. W tym systemie, paramilitarne bojówki faszystów tylko kończą, to co zaczęła władza.

Nasze codzienne działania – blokady eksmisji, demonstracje pracownicze, akcje antywojenne, wsparcie strajków głodowych imigrantów – są nakierowane na zmianę opresyjnego systemu. Fizyczne gnębienie imigrantów, lokatorów, związkowców i skłotersów – to realna część systemu, której jeszcze nie można zapisać w ustawie.

Jeśli więc media prezentują takie napady tylko jako ‘walkę sprzeczności- skrajnej prawicy i lewicy’, to gadają bzdury, robią przysługę oprawcom, a ponad wszystko – zamydlają prawdziwą sprzeczność: sprzeczność interesów między 99 proc. ludzi którzy starają się tu jakoś przeżyć, a władzą, która codziennie ich wykorzystuje.

Nie będziemy apelować do władz o nic – o lepsze wyposażenie policji, o więcej kamer na ulicach, o kolejne zakazy i nakazy. Odgórny zakaz marszu niepodległości to wygrana logiki oprawców. Zamiast delegalizować maski na ulicach, niech władze ściągną swoją maskę: niech odpowiedzą czemu nie zajmują się przyczynami biedy, tylko ją tworzą?

Do wszystkich ludzi kierujemy swój apel – bądzcie gotowi, bo nasz dom nie jest pierwszy, ani ostatni – w końcu przyjdą i po was! Historia zabrania nam być biernym – nie daj się zastraszyć, nie czekaj aż będzie za późno, WYJDŹ NA ULICĘ, WYKRZYCZ ZŁOŚĆ!