środa, 26 września 2007

"Irlandzka Rospuda" - podobna historia


Po raz kolejny widzimy, że drogowcy dla zbicia kasy nie cofną się przed niczym. U nas w Polsce chcieli zniszczyć odwieczną naturę, a w Irlandii próbują zniszczyć ponad 8000 letnie zabytki. Po raz kolejny musimy stanąć solidarnie i przeszkodzić im w tym. Nie chcemy by budowana w imię czyichs interesów autozdrada tym razem niszczyła miejsca kultu starsze o 2000 lat niż Stonehenge. Aż trudno uwierzyć, iż dzieje się to w "cywilizowanej" Europie. Dlatego zróbmy wszystko by do tego nie dopuscić. Parę rad na końcu tego tekstu sciągniętego z www.pl.indymedia.org -dopisek: Griks

Seria obiektów archeologicznych – w tym odkryty krąg astrologiczny datowany na 6000 p.n.e. (2000 lat starszy od stonehenge) – jest zagrożona przez budowę autostrady M3. Rząd Irlandzki ignoruje opinię Unii Europejskiej zalecejącej wstrzymanie budowy. “W oczekiwaniu” na sprawę w Trybunale niszczy swoje i światowe dziedzictwo. W niszczeniu biorą udział polscy robotnicy i polski przemysł.

Historia

Droga M3 była już przesuwana w przeszłości – lokalne społeczności sprzeciwiły się prowadzeniu jej przez ich miejscowości w latach 70 i 80. Tym razem (kilka lat temu) – mimo istnienia alternatywnego scenariusza transportowego (Meath multiway) - rząd zdecydował o przeprowadzeniu drogi przez dolinę (Tara-Skryne), gdzie od początku było wiadomo, że znajdują się obiekty o wartości historycznej. Dolina jak i otaczające ją wzgórza zamieszkane były od tysięcy lat – były siedzibą tak pogańskich możnowładców, jak i średniowiecznych wysokich królów Irlandii (patronujących pozostałym 3-4 królestwom Irlandii). Gdy tylko rozpoczęto prace (kilka miesięcy temu - kwiecień) odkryto... pozostałości drewnianego kręgu astrologicznego (podobnego do sławnego kamiennego kręgu Stonehenge) z tym że 2000 lat starszego. Odkryto też serię ciał – jak się zakłada, grób królewski gdzie pochowano parę królewską wraz z koniem i psem.

Obecna przykrywka

Rząd we współpracy z publicznymi mediami totalnie zakrywa całe wydarzenie mgłą. Gdy krąg został odkryty celowo pozostawiono go przez 3 miesiące otwartym na warunki atmosferyczne, by – usprawiedliwiając się złym stanem obiektu – moża go było usunąć. Archeolodzy, zatrudnieni do prac bezpośrednio przez konsorcjum budujące drogi (gdzie w Irlandii większość archeologów znajduje zatrudnienie) – National Roads Authority – byli zmuszani do szybkiego demontażu znalezisk. Na trasie budowy odkryto łącznie 41 obiektów o wartości historycznej. Wiele ze znalezisk okazywało się “znikać”. Jeden z polskich archeologów, który brał udział w początkowych pracach – zaszokowany tym co się działo - zrezygnował z pracy i przyłączył się do obozu obrońców dziedzictwa. Stało się po tym jak znalazł starożytne ciało, a przychodząc następnego dnia do pracy odkrył jego nieobecność i został poinformowany, że ma “zamknąć buzie na kłódkę”. Podobnie wielu innych pracujących na początku archeologów zostało zwolnionych. Ciała obecnie są przechowane w jednym z garnizonów wojskowych w Dublinie.

Również media okazały się milczeć w sprawie. Pomimo wielu prób i intensywnej obrony terenu i znalezisk przez cały okres kampanii (obecnie 14 miesiąc) można było przeczytać zaledwie kilka symbolicznych wzmianek w prasie na temat całej sprawy. W tym samym okresie można było czytać całostronnicowe eseje o odkryciach w innyc częściach kraju obiektów z okresu średniego średniowiecza.

Sprawa zyskała nieco na rozgłosie dopiero po tym jak instytucje europejskie w reakcji na działania irlandzkiej eurodeputowanej zaczęły naciskać rząd Irlandii ku zatrzymaniu budowy. W tym miesiącu – w związku z owartym stanowiskiem Unii w sprawie oraz ostrzeżeniami poprowadzenia sprawy do Trybunału Europejskiego – dla uniknięcia skandalu rząd Irlandii za pomocą publicznych mediów ogłosił, że na trasie budowy drogi M3 zostały “właśnie” odkryte obiekty archeologiczne datowane na “2000 lat p.n.e.”.

W budowę (kontrakt) uwikłana jest polska firma budimex oraz polscy pracownicy.

Obecnie obrońcy próbują opóźnić prace do czasu rozprawy w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości, a kompanie budowlane starają się przyspieszyć destrukcję obiektu, by postawić przed faktami dokonanymi zanim do rozprawy dojdzie.

Faktem odgrywającym rolę jest to, że obecnie sprawujący władzę w Irlandii to środowiska konserwatywne, a sama Irlandia jest Mocno katolockim krajem (gdzie jeszcze jakiś czas temu kobiety zachodzące w ciążę poza małżeństwem zamykano w zakładach pracy - pralniach, gdzie za darmo tworzyły dochód dla klasztorów). Część konserwatywnego środowiska może być niechętna odsłanianiu pogańskiej przeszłości wyspy.

**********

Do Zielonych_2004 oraz European Greens:

wnieście do bratnich zielonych Irlandii, tworzących rząd Irlandii o przeproszenie przez rząd za ostatnie wydarzenia w tej sprawie, ze zaprzestanie blokady medialnej, przedstawienie faktów o tym co stało się i dzieje na wzgórzu Rathlugh, przeproszenie za dotychczasowe aresztowania, oraz zwolnienie obywateli protestujących w obronie dziedzictwa z postawionych im zarzutów;

Do Polaków:

kontaktujcie się z europejskimi instytucjami w zapytaniu o sprawę i przyspieszenie działań w obronie znaleziska (wdzięczny za podanie infromacji przez 'wasze' listy dyskusyjne i informacyjne, i inne kanały – im więcej osób wie tym lepiej) zachęćcie do tego przyjaciół i organizacje z zagranicy;
organizujcie i współorganizujcie pikety i demonstracje przed ambasadami i konsulatami Irlandii; dzwońcie do Irlandzkich instytucji z zapytaniem o tą sprawę
zorganizujcie demonstrację, konferencję prasową w sprawie udziału Budimex'u w działaniach budowlanych na terenie znaleziska, lub kontaktujcie się z firmą osobiście w zapytaniu o tą sprawę;

Do Polaków za granicą (szczególnie w Irlandii):

zapytajcie swoich Irlandzkich przyjaciół czy słyszeli sprawie, jeśli nie to im ją przedstawcie;
przybądźcie na przyszłotygodniowy Rave na wzgórzu w obronie dziedzictwa...



wracajcie z informacją o tym co się 'u was' dzieje w sprawie lub o dalsze informacje pod
dziedzice@gmail.com



Niektóre strony internetowe traktujące o sprawie
(zalecam samodzielne przeszukanie pod 'Tara' 'Tara Hill' 'Tara-Skryne' i 'Tara defence'):
http://www.savetara.com/
http://www.tarapixie.net/
http://tarawatch.org/?p=470
http://www.irishblogs.ie/categories/save-tara-skryne-valley/
http://www.indymedia.ie/article/83850
http://www.hilloftara.blogspot.com/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Tara_(Irlandia)

wtorek, 25 września 2007

Przegoniliśmy rasistów z Amsterdamu !!!

W sobotę 22 września w Amsterdamie odbyła się demonstracja
antyfaszystowska, mająca na celu przeszkodzenie przemarszowi
nazistowskiej partii NVB (Nationale Volks Beweging - Ruch Narodowo
Ludowy)
NVB chciał zademonstrować przeciw tymczasowemu przestawieniu pomnika,
upamiętniającemu ofiary wojny. Monument ma być przestawiony na czas
budowy nowego meczetu, na który okoliczni mieszkańcy w większości
Muzułmanie czekają już lata. Pod tym pretekstem NVB chciała
protestować przeciw budowaniu meczetów oraz szerzyć swój rasizm i
islamofobię.
By temu zapobiec środowiska anty rasistowskie, głównie Antifa
zorganizowały kontr manifestację. Gdy przyjechaliśmy nieco spóźnieni
na Merkatorplain nie było tam prawie nikogo, po za ludźmi ze stoiskami
informacyjnymi i tymi bardziej pokojowo nastawionymi. Cała reszta była
już w miejscu gdzie nazi demo miało się rozpocząć. Tam też
wyruszyliśmy. Po drodze od normalnych ludzi dostaliśmy parę ostrzeżeń, iż policja aresztuje ludzi i byśmy uważali na siebie. Rabia zdjęła
swoją palestyńską chustę , lecz mnie nie dało się zakamuflować.
Postanowiliśmy jechać jak najszybszą prędkością i nie dać się
zatrzymać. Na miejsce udało nam się dojechać bez problemu. Tam
dowiedzieliśmy się że policja widząc przewagę, zdecydowanie i dużą
liczbę antyfaszystów, którzy przybyli z całej Holandii (i pewnie nie
tylko) by uniknąć zamieszek wsadziła około 40 osobową demonstrację NVB
w autobus i wysłała do domu. Po tym ruszyliśmy wszyscy (około 200
osób) z powrotem na Merkatorplain by tam przy zorganizowanym koncercie
świętować nasz sukces. Nie ma miejsca na żadne rasistowskie ekscesy
faszystowskich debili. Amsterdam zawsze wolny od rasistów!!!
Na Merkatorplain wszyscy świętowali sukces przy dźwiękach hip hopowej
kapeli , potem samba bandu w afrykańskim stylu, a potem meksykańskiej
grupie grającej folk punka. Ten dzień był dużym sukces Antify
Jednak w drodze powrotnej wydarzyło się coś niemiłego, co opisałem w
mojej skardze na policję, którą przytaczam poniżej:
Gdy demonstracja się skończyła i wszyscy ruszali w kierunku
Markatorplein, zobaczyłem dziewczynę udzielającą wywiad dla telewizji.
Widząc wokoło dużo policjantów zostałem wraz z grupą innych ludzi dla
jej bezpieczeństwa, by nie została pobita przez faszystów lub
zaaresztowana. Nie przysłuchiwałem się za bardzo rozmowie, ale jedno
zdanie utkwiło mi w pamięci: " Nie chcę być zaaresztowana, bo muszę
iść do pracy w biurze". Cała rozmowa była emocjonalna i wskazywała, że
tajni policjanci wyrządzili jej jakąś krzywdę , a teraz przyglądają
się jej z drwiącymi uśmieszkami. Gdy skończyła wywiad i nie była już
przed kamerą przytuliła się do przyjaciółki i z płaczem mówiła: "Jak
oni mogą bić kogoś za to , że jest innego koloru skóry (opisywała
zdarzenie, którego była świadkiem i które ją wstrząsnęło) Popatrz, (
tu wskazała na mieszkańców, których większość stanowili Muzułmanie)
oni chcą spokojnie żyć. Dlaczego ci źli ludzie ich nienawidzą? ". Gdy
już odchodziliśmy duża grupa tajniaków podeszła do niej otaczając ją z
każdej strony. Jej chłopak wykonując gest dawania siebie zakuć w
kajdanki mówił " Proszę,zaaresztujcie mnie, a jej dajcie spokój". "
Zostawcie ją. Nie wystarczy Wam to, że ona już płacze !" starałem się
uderzyć w ich sumienia, stawiając mój wysoki rower pomiędzy nią a
tajniaków, lecz zostałem odepchnięty z krzykiem " spi...j, bo Ciebie
też zaaresztujemy!" Gdy odwróciłem się zobaczyłem około 5-ciu
tajniaków wokoło i prowadzących pod ramię dziewczynę, a jej chłopaka
siedzącego na ziemi i trzymającego się za głowę . Jak się potem
dowiedziałem bez powodu dostał wysokie kopnięcie w głowę. Jako, że
praktykuje homeopatię i przeszłem kurs pierwszej pomocy próbowałem mu
pomóc. Nie odpowiadał na żadne z moich pytań zadawanych jego ojczystym
języku - polskim. Jego twarz wyrażała konwulsje, nie był świadomy tego
co się dzieje. Także jedna policjantka usiłowała mu pomóc, ale nie
minęła minuta jak tajniacy wrócili i podczas gdy ten człowiek był w
szoku i potrzebował ambulansu ci policjanci dużą grupą narażając jego
życie mimo, że nawet inna policjantka próbowała mu już pomóc i mimo
tego, iż siedział na ziemii nie szkodliwy, oni go zaaresztowali biorąc
go pod ramiona. Cała ich akcja szczególnie w stosunku do niego była
całkowicie niewskazana i mogła zaszkodzić jego życiu, dlatego jako
świadek tego zdarzenia składam skargę na tych brutalnych policjantów ,
którzy zamiast pomóc człowiekowi znajdującemu się w szoku
zaaresztowali go.
Po za tym zaaresztowano jeszcze 4 inne osoby z naszej strony i jeszcze
3 bodajże ze strony nazioli. Wieczorem tego samego dnia odbyła się
demonstracja hałasu pod główną komendą policji o uwolnienie
zaaresztowanych.

środa, 19 września 2007

Demo antyfaszystowskie

15 września w Amsterdamie odbyła się demonstracja antyfaszystowska w
dzielnicy Barsjes, gdzie większość mieszkancow wyznaje Islam.
Manifestacja za główny cel miała poinformowanie o planowanej przez
nazistowską partie NVB demonstracji w tejże dzielnicy w następną
Sobotę. Rasiści chcą zaprotestować przeciwko tymczasowemu
przestawieniu pomnika upamietniajacego ofiary wojny w inne miejsce.
Pomnik ten ma być przestawiony na czas budowy długo wyczekiwanego
przez Muzułumanów meczetu. Pod tym pretekstem faszyści organizują swą
demonstrację 22 września by szerzyć ich hasła nienawiści.
Antyfaszyści nie pozostają bierni. Poza demostracją w ostatnią sobotę
, która nawoływała do przyjścia 22 września na kontrdemonstracje
przeciwko nazistom planowane są akcje rozbicia nazi demo. Nie bądź
bierny i przyjdź 22 września na Markator plein by zaprotestować
przeciwko faszyzmowi o 12.00 w tą sobotę.

Demonstracja w Krakowie

Demonstracja zaczyna się w piątek pod Adasiem o 14.00 (21 wrzesień)

21 września to Międzynarodowy Dzień Zawieszenia Broni, obchodzony dotąd przez wąskie grupy działaczy społecznych i pokojowych w wielu krajach na świecie. Dzień ma na celu zwrócenie uwagi społecznej na wciąż trwające konflikty zbrojne, które pociągają za sobą ofiary cywili, kobiet i dzieci. Ludobójstwo wciąż trwa w Czeczenii, Sudanie, Iraku czy Izrealu - a świat i Europa milczy !!!!

Dlatego w tym roku Komitet Wolny Kaukaz wspólnie ze Stowarzyszeniem Manko, NSZ AP oraz m.in. PAH, podejmiemy próbę zaistnienia tego Dnia w świadomości medialnej i społecznej. Przekażemy również petycje lokalnym politykom, domagając się uznania tego dnia za oficjalny.

Spod Adasia w Marszu Pokoju, rozdając ulotki przejdziemy pod Urząd Wojewódzki, Marszałkowski, a potem pod Starostwo Powiatowe w Krakowie, gdzie reprezentanci młodzieży powiatu krakowskiego przekażą petycję władzom powiatu.

ZACHĘCAMY DO LICZNEGO PRZYBYCIA, MILCZĄ DAJEMY PRZYZWOLENIE NA TRWANIE LUDOBÓJSTWA!!!

Demonstracja zaczyna się w piątek o 14:00 pod Adasiem


pozdrawiamy
Komitet Wolny Kaukaz

poniedziałek, 17 września 2007

Kollejny sezon Food Not Bombs w Białymstoku !!

od października 2001 kolektyw DeCentrum prezentuje cotygodniową akcję wydawania darmowych vegetariańskich posiłków JEDZENIE ZAMIAST BOMB.

od niedzieli 16.09.2007 kolejny sezon akcji. wpadajcie na suraską ~ g. 14 zjeść coś ciepłego albo spotkać znajomych ;)


Dość krwi za iracką ropę, dość krwi za afgańskie opium, przeciwko tarczy!
Więcej informacji www.foodnotbombs.prv.pl

Amerykańska demokracja to nie demokracja - kolejny przykład

Prawie 200 osób zostało aresztowanych podczas demonstracji antywojennej w stolicy USA. Na czele demonstracji szli weterani. W grupie weteranów byli nie tylko weterani przeszłych wojen, ale nawet ludzie, którzy niedawno służyli w Iraku.


Demonstranci maszerowali w kierunku Kapitolu. Tam weterani oraz inni uczestnicy marszu próbowali przeskoczyć przez koron policyjny i szturmować Kapitol.

Na proteście zebrało się kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Był także mały kontrprotest popierających wojnę. Demonstracja podeszła także pod mały dom, gdzie odbył się symboliczny die-in (happening w którym wszyscy udają zabitych).

W demonstracji prócz aktywistów antywojennych i weteranów uczestniczyły też rodziny zabitych żołnierzy. Wiele osób miało zdjęcia swoich zabitych dzieci.

Szczególne wrażenie zrobili żolnierze, którzy służyli w Iraku i pracowali w więzieniu Abu Ghraib. Opowiadali o tym, co widzieli i o swoim rozczarowaniu rządem.

Demonstracja KWK przeciw tragedii w Bieszczadach

Na krakowskim rynku odbyła się dziś pikieta solidarnościowa upamiętniająca wczorajszą śmierć trójki czeczeńskich dzieci-nielegalnych emigrantów w Bieszczadach.Działacze Komitetu Wolny Kaukaz protestowali przeciw drakońskiej polityce imigracyjnej polskich władz wznosząc okrzyki: "Tragedia w Bieszczadach - krew na rękach polskich urzędników!"
Przerwać okupacje Afganistanu - będą pieniądze na pomoc dla uchodźców!

Tragedia w Bieszczadach - krew na rękach polskich urzędników!

Wolnośc dla Czeczenii - Azyl dla uchodźców !!

Grupa aktywistów KWK-Kraków rozwinęła duży baner nawołujący do solidarności z uchodźcami z Czeczenii, piętnujący respresyjną politykę polskich władz wobec uchodźców, a także nawołujący do wycofania udziału Polski w okupacji Iraku i Afganistanu.Proponowali by uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczyć na pomoc socjalną i opieke medyczną dla uchodźców zamiast na dozbrajanie polskiej armii w służbie imperialnej wojny Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie.
O tragedie w Bieszczadach obwiniono polskie władze i urządz do spraw cudzoziemców realizujące niepisane wytyczne państw członkowskich Unii Europejskiej, których zadaniem jest uszczelnianie zewnętrznych granic przed napływem niechchianych imigrantów oraz wydalanie ich do kraju pochodzenia.Przypomniano, że większości uciekinierów z Czeczenii odmawia się statusu uchodźcy by uniknąć zobowiązań finansowych ze strony państwa z drugiej zaś strony przyznaje się im pobyt tolerowany by uniemożliwić im legalny wyjazd dalej na zachód, wgłąb UE.
Krzyczano: Wolność dla Czeczenii - Azyl dla uchodźców! oraz "Krew na rękach polskich urzędników!" Kilka metrów przed demonstrującymi na płycie rynku leżał demonstrant odgrywający martwego uchodźce przykryty czarnym foliowym workiem.
Przypomniano także o wymownych przykładach praktyk stosowanych przez polski Urząd ds Cudzoziemców który odmawia statusu zgwałconym kobietom oraz o przypadku gdy urzędnicy uznali za niewystarczający fakt, że na rękach uciekającej matki-Czeczenki zginęło niemowlę ranione odłamkiem rosyjskiej bomby.Urzędnicy uznali to bowiem za skutek uboczny działań wojennych a nie celowe i planowe prześladowanie wymierzone przeciw konkretnej jednostce.Mówiono także o zatrzymaniu przez policję autokaru z uchodźcami zmierzającymi na demonstracje do Warszawy w październiku 2006. Pod pretekstem kontroli dokumentów autokar przetrzymano ok. 8 godzin uniemożliwiając udział w demonstracji pod siedzibą Urzędu do spraw Repatriacji i Cudzoziemców.Poruszono też bulwersującą kwestie zawracania przez straż celną uchodzców próbujących wjechać do Polski przez naszą wschodnią granicę.Wersje dyrektora warszawskiego Urzędu głoszącego iż wszyscy wjeżdżają, wszystkimi się zajmujemy okrzykniętą jako propagadnowe kłamstwo.
Pikieta przycięgnęła uwagę licznych krakowian którzy przystawali wdając się w rozmowę okazując wyrazy poparcia i oburzenia śmiercią czeczeńskich dzieci.

DZIAŁACZE KWK WEZWALI WSZYSTKIE NIEZALEŻNE ORGANIZACJE SPOŁECZNE DO JAK NAJSZYBSZYCH AKCJI PROTESTU I SOLIDARNOŚCI !!
Przedruk z www.pl.indymedia.org