środa, 23 maja 2012

Manifest i postulaty krakowskiej okupacji

Występujemy przeciwko lansowanej przez władze propagandzie sukcesu, pokażmy, że nie zgadzamy się na obciążanie nas kosztami nieudolnych rządów miejskich władz! Demokracja bezpośrednia teraz!

Po raz pierwszy w historii miasta Krakowa rozpoczynamy okupację Runku Głównego. Widziałeś/widziałaś okupację Wall Street? Widzieliście ludzi jednoczących się dla rozwiązywania wspólnych problemów? Problemy mieszkańców Krakowa są równie istotne. Nie bójmy się pokazać, że prócz pięknych zabytków, miasto trawią kwestie zamiatane przez władzę pod dywan.

Wspólnie budujmy miasteczko namiotowego oporu. O co dokładnie walczymy? Główne hasła naszego protestu zostały opracowane na pierwszym spotkaniu przy namiotach. W tym momencie są nimi "Kraków to nie firma - miasto to my!" oraz "Nie ma demokracji bez partycypacji". Wokół tych haseł wspólnie wypracujemy konkretne postulaty. Każdy, kto pojawi się w miasteczku, będzie miał szansę zabrania głosu oraz przeforsowania swojego postulatu. Te mogą być ze sobą sprzeczne, jednakże prawdziwa demokracja polega na dyskusji i próbie szukania kompromisów. Tego nie zagwarantują nam urzędnicy oderwani od społeczeństwa. Dokąd zmierza protest? Sami o tym zdecydujcie! To właśnie istota partycypacji.

To my jesteśmy miastem, więc wskazujmy kierunki jego rozwoju.
Zapraszamy wszystkich codziennie o 18 na spotkania przy namiotach. Dość polityki tworzonej w małych salkach i poprzez układy partyjne. Poprzez wymianę zdań pokażemy władzy, czym jest prawdziwa demokracja.
Zachęcamy również wszystkich zainteresowanych o przynoszenie namiotów i powiększanie grona protestujących. Codziennie na przybyłych czeka ciepły posiłek, wspólne dyskusje, warsztaty, pokazy filmowe. Zapraszamy!

Rozwój wydarzeń będziemy relacjonować na bieżąco na FB oraz stronie fakrakow.wordpress.com.

Treść wspólnie ustalonych postulatów:
My, mieszkańcy i mieszkanki Krakowa, realizując prawo do miasta oraz podstawowe prawo do samostanowienia o sobie i miejscu, w którym żyjemy, rozpoczęliśmy okupację Rynku Głównego. To pierwszy krok na drodze do odzyskania naszego miasta. Władze miejskie prowadząc politykę sprzeczną z interesem społeczności lokalnej straciły legitymację do jej reprezentowania. Konsekwencją zblatowania elit politycznych i biznesowych jest gentryfikacja, komercjalizacja przestrzeni publicznej, prywatyzacja majątku komunalnego, uchylanie się od realizacji zadań statutowych czy obarczanie nas kosztami nieracjonalnej polityki budżetowej. Stoimy na stanowisku, że na gruncie demokracji przedstawicielskiej nie jest możliwa zmiana tej sytuacji. Żądamy podporządkowania procesu decyzyjnego w mieście potrzebom mieszkanców i mieszkanek. Domagamy się:


1. zmiany statutu gminy Kraków poprzez wprowadzenie mechanizmów demokracji uczestniczącej, w tym budżetu partycypacyjnego;
2. realnych i wiążących konsultacji społecznych w oparciu o narzędzia demokracji partycypacyjnej;
3. uspołecznienienia polityki mieszkaniowej miasta (budownictwo komunalne; wykorzystanie pustostanów);
4. opracowania skutecznej polityki miejskiej, przeciwdziałającej wykluczeniu społecznemu ze względów ekonomicznych, ze względu na płeć, niepełnosprawność, wiek, orientację seksualną i inne;
5. bezpłatnej komunikacji miejskiej, w całości finansowanej ze środków budżetu miasta;
6. zaprzestania komercjalizacji i prywatyzacji edukacji oraz kultury;
7. zaprzestania prywatyzacji mienia publicznego;
8. weryfikacji nadań Komisji Majątkowej w obrębie miasta Krakowa;
9. zwiększenia ochrony terenów zielonych w mieście, natychmiastowego zaprzestania ich zabudowy i wyprzedaży.



Dotychczas jedyną odpowiedzią władz miasta na nasz głos protestu i próbę odzyskania przestrzeni publicznej, dyskursu publicznego, fundamentalnych praw demokracji są próby delegalizacji zgromadzenia. Nie podjęto dialogu. Nie pozwolimy na marginalizację, dezawuowanie czy kryminalizację naszego ruchu. Miasto to my!

Kraków: Trwa okupacja Rynku Głównego! Warszawa też zaczyna


Przeciwko eksmisjom, obciążaniu kosztami kryzysu społeczeństwa, za demokracją bezpośrednią m.in. pod takimi hasłami rozpoczęła się dziś okupacja Rynku Głównego w naszym mieście. Akcja będzie trwała bez przerwy przez tydzień.

Relacja na żywo "Ostatnia informacja! Policja zdecydowała o rozwiązaniu zgromadzenia. Chcą nas wyrzucić! Kto może niech wbija na Rynek! Pilne!"

Impuls do rozpoczęcia okupacji dali lokatorzy, którzy od roku byli wodzenie za nos przez władze miasta w rozbudowanych konsultacjach społecznych organizowanych pod hasłem Okrągłego Stołu Mieszkaniowego. Wbrew początkowym obietnicom władz nikt z rządzących miastem nie wziął pod uwagę zdania lokatorów w kwestiach bezpośrednio ich dotyczących.

Dlatego wczoraj od 16.00 rozpoczęła się okupacja Rynku Głównego. Nieopodal pomnika Mickiewicza rozbitych zostało 6 namiotów. Od godziny 16 trwała organizacja obozu, a później rozmowy, wspólny posiłek, występy muzyczne czy gra w siatkówkę. Do akcji dołączyli się ludzie z Federacji Anarchistycznej, krakowskich skłotów, kolektywu Food not bombs oraz SambyKa.

Protestujący zapraszają wszystkich na Rynek ze wsparciem, z materacem, z namiotem, z jedzeniem, z piciem, z dobrym słowem – okupacja rozpoczęta i trwa!

Za: http://fakrakow.wordpress.com/

na stronie http://fakrakow.wordpress.com/2012/05/21/trwa-okupacja-rynku-glownego/ prowadzimy relację na żywo. Nie wiadomo co z tego wszystkie wyjdzie, ale determinacja jest gigantyczna! Zapraszamy!


TERAZ CZAS NA WARSZAWĘ!

Planujemy w solidarności z Krakowem, oraz w interesie naszym rozpocząć OKUPACJĘ WARSZAWY, jutro w czwartek, żeby w miarę się przygotować.

Jak to zwykle w takich sytuacjach, czasu jest niezmiernie mało.
Dlatego dzisiaj spotykamy się wszyscy i ugadujemy akcję!
Dziś, godz 17:30 Warszawskie Centrum Społeczne - przybywamy tłumnie i organizujemy okupację!

Udostępniajcie wydarzenie, zapraszajcie znajomych, przybywajcie tłumnie!

Do zobaczenia!

OKUPACJA WARSZAWY TERAZ!

http://www.facebook.com/events/232375333542334/
W razie pytań, wątpliwości bądź ewentualnych problemów możecie kontaktować się pod nr tel. 795 160 594 i 516388982.

Kraków

Poranek dnia III

Poranek dnia III

Przeciwko eksmisjom, obciążaniu kosztami kryzysu społeczeństwa, za demokracją bezpośrednią m.in. pod takimi hasłami rozpoczęła się dziś okupacja Rynku Głównego w naszym mieście. Akcja będzie trwała bez przerwy przez tydzień.

Relacja na bieżąco:

godzina 00.55

Miasteczko stoi i znacznie się rozrosło. W tym momencie przebywa w nim ok 40 – 50osób. Jest gitara, wspólne rozmowy, gra w szachy. Straż Miejska na razie odpuściła – biorą nas na przeczekanie? Jutro mają przybyć kolejne osoby i namioty. Dołączyli się rodzice protestujący przeciwko likwidacji szkół. Dziś będziemy jeszcze długo siedzieć. Wbijajcie!! Jutro ogólne spotkanie około 18.

godzina 22.00

Właśnie zakończył się występ SambyKA. Na wcześniejszym spotkaniu przyjęliśmy wspólne postulaty. Miasteczko otacza Straż Miejska jest nas obecnie 60-70 osób. Władze chcą po północy “usunąć” protest z Rynku. Pojawiła się też informacja, że będziemy zmuszeni do płacenia karnego czynszu za wynajem(sic!) Rynku! W miasteczku panuje bojowy nastrój. Pojawiły się dwa nowe namioty. Nie zgadzamy się na gwałcenie prawa do zgromadzeń nie opuścimy Rynku! Demokracja bezpośrednia teraz! postulaty: http://fakrakow.wordpress.com/2010/05/23/postulaty-okupantow-z-krakowa/

godzina 17.40

Urząd Miasta chce nas usunąć do godziny 24 bez podania podstawy prawnej. Trwa wymiana pism urzędowych. Co się stanie po 24? Szykujemy się na obronę miasteczka. Spotkanie o 18 odbywa się planowo. Potem samba i ciepły posiłek. Jeśli ktoś może przybyć dziś na noc i pomóc w utrzymaniu okupacji – zapraszamy.

godzina 16.00

Znowu są urzędnicy i policja. Chcą usunąć miasteczko! Uznali nasz protest za nielegalny (“demokracja”). Kto może niech pędzi na rynek. Teraz to wygląda bardzo groźnie!

godzina 13.00

Trwa happening “Sprzątanie Rynku”. Jak się dowiedzieliśmy władze próbowały usunąć namioty pod pretekstem sprzątania. Oczywiście się to nie udało i miasteczko trwa nadal.

godzina 11.00

Sytuacja się uspokoiła, na razie władze ustąpiły. Dalej jednak potrzebne jest wsparcie na wypadek powrotu funkcjonariuszy. Panuje piknikowa atmosfera, okupujacy opalają się i grają w gry :)

Pokaz filmów dokumentalnych

środa godzina 8.55

Noc przebiegła spokojnie. Przed chwilą do protestujących przybyli policjanci i oznajmili że zgromadzenie zostało rozwiązane przez władze miasta. Rzekomym powodem jest to że w miasteczku jest poniżej 15 osób. Jednak funkcjonariusze nie zwrócili uwagi na to że większość osób spała jeszcze w namiotach. Być może za moment rozpocznie się pacyfikacja zgromadzenia. Wszyscy na Rynek i to jak najprędzej!

wtorek godzina 23.59

Dobiega końca drugi dzień okupacji Rynku Głównego. Kilka minut temu zakończyły się projekcje filmów dokumentalnych na temat Okupantów z Wallstreet oraz dotyczących teologii wyzwolenia. W miasteczku pozostaje kilkadziesiąt osób, czyli 3-4 razy więcej niż wczoraj. Trwają luźne dyskusje nad postulatami i kwestiami organizacyjnymi. Pojawił się kolejny namiot. Mamy nadzieję, że ta noc minie bez problemowo.

wtorek godzina 22.00

Zakończyło sie spotkanie miasteczka namiotowego.  Główne hasło protestu to: Kraków to nie firma – miasto to my! Powstała tablica na której będziemy zbierać postulaty i pomysły. Od jutra ruszają warsztaty partycypacyjne. Na płycie Rynku pojawiły się k

Cały czas nas przybywa!

olejne namioty, teraz jest ich 8. Za moment rozpoczną się pokazy filmów o ruchu oburzonych z Wallstreet. Zapraszamy!

wtorek godzina 16.00

Zgromadzonych w miasteczku jest coraz więcej osób. Wielu przechodniów zatrzymuje się i wypytuje o szczegóły. Trochę brakuje wspólnych klarownych postulatów. Mają one być dziś ustalane na spotkaniu przed wieczorną projekcją filmów.

wtorek godzina 14.00

W miasteczku namiotowym cały czas przebywa kilkadziesiąt osób. Trwają prace porządkowe. Dostaliśmy informacje od zaprzyjaźnionych dziennikarzy o tym że władze miasta zastanawiają się jak usunąć niewygodnych mieszkańców. Wszyscy są bardzo zdeterminowani by zostać. Dziś wieczorem odbędzie się pokaz filmów dokumentalnych. Zapraszamy wszystkich serdecznie do przybycia i porozmawiania!

wtorek godzina 6.00 rano

Miasteczko namiotowe przetrwało noc! :) Przybywajcie! Przez całą noc kilkoro z nas czuwało i robiło za punkt informac

Pierwszy dzień okupacji

Pierwszy dzień okupacji

yjny. Zaskakująco (nawet mnie) dobre przyjecie. Łącznie z wiwatami. Lokalni ochroniarze spędzili z nami kilka godzin gawędząc, policmajstry też bardzo spoko – życzyli wytrwałości :) Świetne przyjecie ze strony wychodzących z pracy barmanek i kelnerów. Jest moc. Ale także trzeba znacznie lepszej organizacji. Dobrze byłoby przygotować jakieś wydarzenia na cały tydzień. Potrzeba materiałów informacyjnych, lampek przenośnych z własnym zasilaniem na noc, etc. Na miejscu dowiecie się o potrzebach. Przede wszystkim bądźcie – umawiajcie się na spotkania w miasteczku, zapraszajcie znajomych. OCCUPY KRK TRWA.


Impuls do rozpoczęcia okupacji dali lokatorzy, którzy od roku byli wodzenie za nos przez władze miasta w rozbudowanych konsultacjach społecznych organizowanych pod hasłem Okrągłego Stołu Mieszkaniowego. Wbrew początkowym obietnicom władz nikt z rządzących miastem nie  wziął pod uwagę zdania lokatorów w kwestiach bezpośrednio ich dotyczących. Dlatego dziś od 16.00 rozpoczęła się okupacja Rynku Głównego. Nieopodal pomnika Mickiewicza rozbitych zostało 6 namiotów. Od godziny 16 trwała organizacja obozu, a później rozmowy, wspólny posiłek, występy muzyczne czy gra w siatkówkę. Do akcji dołączyli się ludzie z Federacji Anarchistycznej, krakowskich skłotów, kolektywu Food not bombs oraz SambyKa.

link do FB  http://www.facebook.com/events/157790144351096/
Jeśli możecie jedźcie (nawet teraz!) na Rynek ze wsparciem, z materacem, z namiotem, z jedzeniem, z piciem, z dobrym słowem – okupacja rozpoczęta i trwa!

Warszawa: Zablokowana eksmisja w getcie na ul. Dudziarskiej


Dziś, dzięki połączonym siłom skłotersów i organizacji lokatorskich, udało się zapobiec eksmisji na bruk matki z trójką dzieci z getta na ul. Dudziarskiej. Eksmisja na bruk była możliwa ze względu na samowolne zajęcie lokalu. Nowelizacja tzw. "Ustawy o ochronie praw lokatorów" powoduje, że tego typu działania są możliwe. O tej nowelizacji czytaj tutaj. Kuriozalny jest fakt, iż sytuacja kobiety była spowodowana przemocą w rodzinie i koniecznością ucieczki z domu, a uzasadnieniem nowelizacji ustawy miała być właśnie walka z przemocą w rodzinie. Kobieta zajęła lokal wychodząc po porodzie ze szpitala z noworodkiem na ręku, nie chcąc powrotu do męża, który stosował wobec niej i dzieci przemoc.

Komornik nie pojawił się nawet na miejscu planowanej eksmisji. Mimo to, lokatorzy i skłotersi czekali na wypadek, gdyby sytuacja uległa zmianie, podczas gdy druga grupa wraz z lokatorką udała się do biura komornika, by wymóc na nim podpisanie dokumentu o odstąpieniu od czynności eksmisyjnej.

Poznań: Szczyt bezczelności - neofaszyści składają pozew sądowy


Nieudany atak na Festiwal sztuki na Rozbracie, w którym brał udział min. czynnie wspierający środowisko skrajnej prawicy współwłaściciel pubów "U Honzika" i "Brogans" Maciej Witzberg (Więcej tutaj) wywołał sprzeciw poznaniaków, którzy zaczęli organizować akcje przeciwko tego typu napadom. Na portalu Facebook powstał profil nawołujący do bojkotu pubów, których współwłaścicielem jest Witzberg.

Witzberg, który jeszcze przed tygodniem wraz z kolegami rzucał kamieniami i petardami w piknik w którym uczestniczyły kilkuletnie dzieci, dziś stał się nagle policyjnym donosicielem i próbuje straszyć prokuraturą osoby, które założyły profil i te które poparły akcję internautów. Wysyłając do nich informacje o treści: "Już złożyliśmy pozew o zniesławienie. Będziemy tez z tego samego artykułu ścigać każdą osobę która udostępni lub już udostępniła ta stronę. Następnie wystąpimy o odszkodowania." Po kliku godzinach wpisy te zostały wykasowane, jednak zachowane zostały print screeny, które również publikujemy. Witzberg (występujący pod trochę zmienionym nazwiskiem: Wittenberg) skasował nawet swój profil, z którego wysłał wpisy, zakładając sobie nowy profil.
Oto jego nowy profil Maciej Witzberg.

Poniżej Maciej Witzberg sfotografowany na odbywającym się w Poznaniu organizowanym przez KoLiber Marszu Rotmistrza oraz po ataku narodowców na Rozbrat.

https://www.facebook.com/pages/Bojkot-U-Honzika-i-Brogans-nie-wspieraj-rasizmu-i-nacjonalizmu/382889931749010 = strony nawołujące do bojkotu

Gdańsk: obywatelska inicjatywa STOP HCB

"STOP HCB" jest obywatelską inicjatywą mieszkańców Gdańska sprzeciwiających się składowaniu i utylizacji Heksachlorobenzenu przez firmę Port Service.

Tysiące ton jednej z najniebezpieczniejszych substancji świata zostały zrzucone pod płotem gdańskiej spalarni odpadów, sto metrów od Bałtyku. Przedostanie się chemikaliów do ziemi i wody grozi klęską ekologiczną niepotykanych rozmiarów.

Dołącz do inicjatywy:
http://www.facebook.com/StopHcb

Zobacz także reportaż na ten temat.

Bydgoszcz: Kamieniczniczka kradnie drzwi

Nowa właścicielka chciała, żeby wynajmujący od niej lokale się wyprowadzili, ale nie miała na nich sposobu. Ludzie płacili jej regularnie, zachowywali się też należycie, nie łamali regulaminu. Postanowiła więc wykazać się pomysłowością jakiej dotąd nikt jeszcze się nie popisał.

Aby pozbyć się najbardziej nielubianej i słabej ze względu na podeszły wiek lokatorki, kamieniczniczka postanowiła zlecić robotnikom wymontowanie drzwi z jej mieszkania pod jej nieobecność. Kobieta musiała cały czas siedzieć w domu. Sprawa trafiła na policję i do Polskiej Unii Lokatorów.

Wymontowanie drzwi okazało się niezgodnie z prawem i kamieniczniczka zamontowała je z powrotem. Kamienica w Bydgoszczy mieści się na ulicy Świętej Trójcy.

niedziela, 20 maja 2012

Tajlandia: Dziki strajk imigrantów z Birmy zakończony zwycięstwem


W dniu 4 maja, w Mae Sot w Tajlandii, około 500 pracowników imigrantów z Birmy wygrało swoją walkę z firmą SD Fashion/Idea Garment. W wyniku dwudniowego dzikiego strajku, pracownicy zdobyli podwojenie swoich pensji. Ten strajk był jednym z wielu protestów pracowniczych, które nasiliły się po podwyższeniu oficjalnej płacy minimalnej w Tajlandii. Pracownicy domagali się, by płace zostały faktycznie, a nie tylko prawnie, podwyższone.

Te walki są o tyle inspirujące, że toczą się wśród imigrantów, w pracy tymczasowej charakteryzującej się ogromną rotacją pracowników – co zazwyczaj bardzo utrudnia organizację. Pracownicy SD Fashion/Idea Garment skarżyli się na przymusowe nadgodziny, a ich pensja była niższa niż pensja minimalna przyjęta w prowincji.

Za: http://www.mizzima.com/edop/commentary/7104-anatomy-of-a-burmese-workers...